Najniebezpieczniejsza praca w mieście: kurier rowerowy

Redakcja MM
Redakcja MM
kurier rowerowy, szczecin
kurier rowerowy, szczecin Marcin Bielecki
Udostępnij:
- Wciąż muszę uważać - mówi Filip. - Stale mieć oczy wokół głowy, bo nieraz zdarzały mi się wypadki.

Przodujemy w statystyce zabitych rowerzystów. W ubiegłym roku na drogach naszego regionu doszło do 125 wypadków z udziałem rowerzystów. 14 osób zginęło. Jazda na dwóch kółkach, choć zdrowa, może zakończyć się tragicznie. O niebezpieczeństwach rowerowej jazdy po mieście opowiada nam Filip Siwczyk, kurier z firmy Goniec.

Kurier rowerowy na dwóch kółkach spędza dziennie blisko osiem godzin. W tym czasie pokonuje od 50 nawet do 100 kilometrów.

- Pracujemy codziennie w każdych warunkach - mówi Filip Siwczyk, który w zawodzie jest już od 8 lat. - Nieważne czy pali słońce czy pada deszcz albo jest kilkudziesięciostopniowy mróz. Firma istnieje kilkanaście lat i w tym czasie tylko raz się zdarzyło, że kurierzy przez dwa tygodnie nie pracowali. Powodem była sroga zima i śnieżyce. To właśnie mróz daje najbardziej w kość. Czasem już po godzinie jazdy mam przemarznięte albo przemoczone stopy a przecież czeka mnie kolejne siedem godzin pracy. Wiele razy trzeba się przebijać przez zaspy śniegu albo jeździć po nierównym lodzie. Wszystko trzeba znieść, bo odbiorca musi otrzymać przesyłkę na czas.

Wbrew pozorom, niepogoda nie jest w tym zawodzie najgorsza. Kurierzy najbardziej skarżą się na kierowców.

- Muszę bardzo uważać - mówi Filip. - Stale mieć oczy wokół głowy aby przewidzieć niebezpieczeństwo na drodze. Nieraz zdarzały mi się wypadki, ale żaden nie był z mojej winy. Takie sytuacje zwykle wynikają z nieostrożności kierowców samochodów. Potwierdzają to nawet policyjne statystyki.

Najczęstsze wypadki jakie spotykają gońców polegają na tym, że auto najeżdża na nich z boku. Rzadziej dochodzi do zderzenia czołowego. Nie brakuje też innych niebezpiecznych zdarzeń.

- Raz jadąc w centrum miasta, niedaleko ulicy 3. Maja kierowca nie zauważył mnie i potrącił - wspomina Filip. - Wpadłem pod samochód, ale na szczęście nic poważnego się nie stało. Niestety ucierpiał rower. Sprawca wypadku zachował się bardzo w porządku. Zawiózł mnie do szpitala i pomógł załatwić formalności związane z wyceną szkód. Niestety wielu kierowców, kiedy potrąci rowerzystę szybko ucieka z miejsca zdarzenia. Ja miałem szczęście, że trafiłem na dobrego, normalnego człowieka.

Ostatnie niebezpieczne zdarzenie miało miejsce blisko dwa miesiące temu w centrum miasta, niedaleko Bramy Portowej.

- Kobieta wysiadająca z auta nie zauważyła, kiedy nadjeżdżałem i tuż przed moim nosem otworzyła drzwi - wspomina mężczyzna. - Nie miałem szans na wyhamowanie. Trochę się wtedy poturbowałem. Do tej pory mam blizny. Rozwiązanie tej sprawy wciąż jest w toku.

Z czasem kurierzy uczą się zachowań kierowców i wiedzą, jak uniknąć niebezpieczeństwa. Niestety nie zawsze da się przewidzieć, jak zachowa się inny uczestnik ruchu.

- Teraz, po kilku latach w zawodzie mam już wyostrzony słuch, wzrok i umiem uniknąć wypadku - mówi Filip. - Kolizje przytrafiają mi się znacznie rzadziej niż kiedyś. Średnio mają miejsce raz do roku. Zwykle kończy się kilkoma siniakami. Był jednak w Szczecinie przypadek, w którym kurier rowerowy zginął z powodu czołowego zderzenia z samochodem na Autostradzie Poznańskiej. To był człowiek, który jeździł niezwykle przepisowo. Zawsze miał na głowie kask a mimo to zmarł. Oczywiście wypadek był z winy kierowcy, który wyprzedzał pod słońce i go nie zauważył. Na rowerze zawsze więc trzeba zachować ostrożność. Nigdy niewiadomo jak się zachowa inny uczestnik ruchu. Jeśli nie będziemy uważać możemy przypłacić to życiem.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mazowiecki Tydzień Bezpieczeństwa

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie