reklama

Paprykarz szczeciński i serek kozi - kulinarne perły w Zachodniopomorskiem

Celina WojdaZaktualizowano 
Zachodniopomorskie specjały są już znane w całej Polsce. Tegoroczne perły kulinarne w naszym województwie to serek kozi, paprykarz szczeciński i pierniki szczecińskie. Dziś prezentujemy dwa pierwsze produkty.

W ramach akcji kulinarnie.naszemiasto.pl piszemy o najciekawszych smakach w różnych regionach Polski.

W kulinariach regionalnych nasze województwo wiedzie chyba prym. Wśród najlepszych polskich produktów, które powstają w małych, regionalnych, ekologicznych gospodarstwach znajdują się m.in. konfitury z dzikiej róży, ogórek kołobrzeski, wino ze śliwek, zrazy z dzika w sosie własnym czy budyń z grzybów.

**

Przyślij swój autorski przepis i wygraj telefon! [konkurs NaM]

**

Tegoroczne Perły 2015 do naszego województwa przywiozło trzech gospodarzy. Prestiżową nagrodę przyznano serkowi koziemu z Koziego Gródka z Wołczkowa, szczecińskim piernikom oraz znanemu w całej Polsce paprykarzowi szczecińskiemu, tylko tym razem przygotowanego z sielawy.

Szczęśliwe kozy

- Przez wiele lat ta nagroda była dla mnie nie do zdobycia - opowiada Lidia Ordysińska z Koziego Gródka Fermy Kóz z Wołczkowa. - Swoje gospodarstwo prowadzę już od 20 lat. Przez te wszystkie lata staram się aby moje produkty były najwyższej jakości.

Kozi serek, który powstaje w gospodarstwie pani Lidii, został doceniony podczas tegorocznych targów. Do jego powstania potrzebne jest sporo litrów koziego mleka, bo z 10 litrów można wykonać kilogramową kostkę twarogu.

Ale zacznijmy od początku, czyli od wydojenia kóz. Dojenie odbywa się dwa raz dziennie, rano przed wyprowadzeniem zwierząt na pastwisko oraz wieczorem, po ich powrocie. W zagrodzie pani Lidii jest sto matek dojnych, jednak nie oznacza to, że wszystkie dają mleko, z którego można przygotować ser.

- Tak naprawdę mleko daje nam połowa kóz, wszystko dlatego, że niektóre nie mają jeszcze pokarmu, są jeszcze w ciąży i nie mają pokarmu, inne są w trakcie karmienia i muszą wykarmić młode itd.

Przeciętnie jeden udój kozy, to 2/3 litry mleka. Część świeżego mleka jest sprzedawana, a z reszty wyrabia się biały twaróg. Smak mleka i twarogu jest zależny od tego, co zjedzą kozy. W gospodarstwie pani Lidii kozy żywią się przede wszystkim naturalnymi składnikami, czyli trawą z pastwiska oraz sianem. Serek produkowany jest dwa, trzy razy w tygodniu. Jego receptura została opracowana właśnie przez panią Lidię. Każdego dnia gospodyni odlewa kilkanaście litrów mleka do chłodni, gdzie mleko czeka na dzień produkcji.

Pani Lidia przez wiele lat pracy na koziej farmie opracowała własny przepis na produkcję koziego sera. Fenomenem jej wyrobu jest używanie do zakwaszenia mleka octu jabłkowego, a nie podpuszczki krowiej.

- Teraz ponownie doceniono właściwości octu jabłkowego, który jest bardzo ważnym składnikiem w naszej diecie - zauważa gospodyni.

Ser powstaje z mleka pasteryzowanego. Proces ten jest przeprowadzany w przepływowym pasteryzatorze. Po pasteryzacji mleko jest bardzo szybko chłodzone. Przelane mleko zostaje pozostawione minimum jedną dobę. Gdy skrzepnie, następuje proces oddzielenia od serwatki, później ser jest ręcznie wygniatany i pakowany. Produkcja takiego sera zajmuje dwie, trzy doby.

Tak powstały twaróg można potraktować jak ser mozzarela i zjeść z pomidorami, obtoczyć w zioła, czy zanurzyć na dwa tygodnie w solance zamienić w ser typu feta. Ostatnio najbardziej popularne jest przyrządzenie takiego serka na grilli, czyli obtoczenie go boczkiem lub płatami cukinii i zgrillować. Ser kozi można przechowywać w lodówce do 20 dni od daty jego produkcji.

Paprykarz z sielawy

Jak się okazuje paprykarz szczeciński można zrobić z każdej ryby. Szefowie kuchni z Park Hotelu wiedzą o tym najlepiej. To właśnie oni postanowili przygotować potrawę znaną w całej Polsce w nieco inny sposób. I jak się okazało, przyniosło im to spory sukces.

- Sielawa w naszej karcie gości już od roku - mówi szef kuchni Mariusz Sajda. - To bardzo dobra ryba, chcieliśmy podać ją w jeszcze inny sposób, nie tylko taki tradycyjny i tak wpadliśmy na pomysł, żeby zrobić paprykarz, który każdemu kojarzy się ze Szczecinem. Chcieliśmy aby był w nieco bardziej ekskluzywnej i zrobiliśmy go z sielawy.

Ryba, która jest podstawą do przygotowania paprykarzu w Park Hotelu, pochodzi z ińskiego jeziora. Do kuchni Park Hotelu przywożona jest raz, dwa razy w tygodniu, ponieważ produkcja odbywa się co dwa, trzy dni. Za każdym razem w kuchni powstaje około dwudziestu porcji, które mają po 120 gramów i są zapakowane w próżniowe pojemniki, w których mogą leżeć do czterech dni. Przygotowanie paprykarzu zajmuje niespełna dwie godziny.

Aby stworzyć znany paprykarz nie trzeba wiele. Bo składniki tej potrawy to nic innego jak warzywa korzenne, czyli marchew, pietruszka, seler, por, cebula. Nie można zapominać o ryżu oraz koncentracie pomidorowym, oczywiście wykonanym z ekologicznie uprawianych pomidorów.

- Ryba powinna być wcześniej ugotowana, rozdrobniona i wymieszana zresztą składników - radzi szef kuchni.

Jak się okazuje paprykarz można przygotować z każdej ryby. Wszystko zależy od naszych upodobań.

- Niedługo skończy się sezon na sielawę i będziemy chcieli przygotować paprykarz z innej ryby - dodaje Szef.

W Park Hotelu potrawa podawana jest na talerzu w specjalnych puszkach z grzankami oraz ziołami.

Perły
Dotąd nasz region na targach zdobył 27 pereł! Najwięcej otrzymaliśmy w 2012 roku, bo aż 5.

Były to pierniki norbertańskie z Trzebiatowa, świeży sok owocowo-warzywny, konfitury z pomidorów, zupa krem z dyni z marynowanym dorszem i pianką marchewkową oraz sandacz w ziarnach słonecznika na placku z kiszonej kapusty

Restauracje serwujące m. in. kuchnię regionalną znajdziecie na PizzaPortal.pl.

Dobrostan zwierząt. Co już wiadomo o tej pomocy dla rolników?

Wideo

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

d
denver

Mądry nie zwróci na to uwagi a głupi pomyśli że tak ma być.

b
baby do garów!

Jaka literówka?
Autorka nie zna zasad polskiej pisowni:
"obtoczyć w zioła
(..)
zanurzyć na dwa tygodnie w solance zamienić w ser typu feta
(...)
Ostatnio najbardziej popularne jest przyrządzenie takiego serka na grilli, czyli obtoczenie go boczkiem lub płatami cukinii i zgrillować.
(...)
pochodzi z ińskiego jeziora
(...)
wymieszana zresztą składników"

Tak piszą nieuki z gimnazjum albo podstawówki!

d
denver

Zwykła literówka ale to dla ciebie wystarczy aby kogoś opluć jadem.

b
baby do garów!

"'Przeciętnie jeden udój kozy, to 2/3 litry mleka."

Dwie trzecie litry? Co za analfabetka to pisała?
Przecinek też zbędny.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3