Napoje żywe od kisi-kisi, czyli zdrowie zamknięte w butelce

Monika Piątas
Monika Piątas
Zakwas buraczany, czyli sztandarowy produkt kisi-kisi, to rynkowa nowość prosto ze Szczecina. Odznacza się unikatowym smakiem i niepowtarzalnymi walorami zdrowotnymi. Napój powstał w oparciu o rzemieślnicze tradycje i chęć dzielenia się z innymi tym, co najlepsze. W tym roku dołączyły do niego zupełnie nowe autorskie napoje żywe.

Zakwas buraczany, to jednoskładnikowy napój powstający w naturalnym procesie kiszenia. Najważniejsza z licznych jego zalet to obecność bezcennych żywych kultur dobrych bakterii, które wzmacniają nasz układ odpornościowy, nerwowy, trawienny i odbudowują florę bakteryjną w jelitach. Natomiast sam zakwas buraczany to naturalny napój energetyczny, który wzmacnia krew i odporność, oczyszcza i odkwasza organizm i wspomaga odchudzanie. Twórcą tego napoju, jak i całej marki kisi-kisi, jest Krzysztof Goliszewski. Jak opowiada - o walorach zakwasu buraczanego dowiedział się już lata temu. Jednak stworzenie go samemu okazało się nie lada wyzwaniem. Początki nie były łatwe, jednak w końcu, po wielu próbach, udało się opracować przepis, który ujął podniebienia i serca konsumentów. Pierwszymi testerami była rodzina i przyjaciele pana Goliszewskiego. Z czasem to grono powiększyło się o przyjaciół tych przyjaciół, aż w końcu nie było wyjścia - trzeba było rozpocząć produkcję zakwasu na większą skalę.

Dziś napoje żywe od kisi-kisi są dostępne w kilkunastu punktach na terenie Szczecina. Ich lista na bieżąco jest aktualizowana na facebooku: https://www.facebook.com/kisikisipl - Jesteśmy otwarci na współpracę z lokalnymi przedsiębiorcami - podkreśla Krzysztof Goliszewski. - Myślimy o ulokowaniu się na Prawobrzeżu, ale też nad morzem. Rozważymy każdą propozycję. Podczas prowadzonych przez nas licznych degustacji ludzie reagują bardzo entuzjastycznie i dopytują gdzie można nas zakupić. Nasze napoje, oprócz tego że są innowacyjne, powstają z produktów ekologicznych, zawierają żywe kultury bakterii, nie są pasteryzowane i nie zawierają konserwantów.

Sukces zakwasu buraczanego zainspirował jego twórcę do poszerzenia oferty o kolejne napoje żywe: Konopielka z konopii leczniczych, Jaśmoringa z jaśminu i liści moringi, Łodyga Dyga z wierzbówki kiprzycy oraz Kombuhaha czyli kombucha klasyczna z herbaty Earl Grey z bergamotką. Wkrótce pojawi się kolejny zaskakujący autorski napój: CieKawa. Napoje żywe od kisi-kisi dostępne są nie tylko w klasycznej sprzedaży, ale też w systemie tzw. butelki rabatowej. Co to znaczy? - Działamy w duchu zero waste - wyjaśnia Krzysztof Goliszewski. - Stąd pomysł na wprowadzenie butelki wielokrotnego użytku. Wystarczy udać się z nią do dowolnej stacji kisi-kisi i napełnić ulubionym napojem żywym, w dużo niższej cenie - bez ograniczeń i właściwie dożywotnio. Jeśli butelka rabatowa się komuś stłucze to wymienimy ją na nową - obiecuje Goliszewski.

Jakość produktów kisi-kisi zyskała zainteresowanie nie tylko konsumentów, którzy inwestują w zdrową żywność i miłośników nowinek kulinarnych, ale też naukowców. - Niedawno podpisałem umowę z Zakładem Żywienia Człowieka i Metabolomiki PUM w Szczecinie - informuje Krzysztof Goliszewski. - Badacze chcą bliżej poznać właściwości naszych napojów i planują przeprowadzenie szeregu badań, które zaowocują publikacjami naukowymi a wyniki udostępnimy na naszym fanpage'u.

Więcej na temat napojów żywych można dowiedzieć się na www.kisi-kisi.pl oraz na facebooku: https://www.facebook.com/kisikisipl

Polka wśród najbardziej wpływowych ludzi

Wideo

Materiał oryginalny: Napoje żywe od kisi-kisi, czyli zdrowie zamknięte w butelce - Głos Szczeciński

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie