MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Anulka nie żyje! Sekcja zwłok bociana: W żołądku miał szkło

Anna Folkman
Anna Folkman
Nad ranem na kamerze internetowej mieszkańcy zauważyli, że jeden z bocianów dusi się. Strażacy wyciągnęli ptaka, niestety już nie żył.

- Od rana trwa poruszenie w związku z "czkawką" najmniejszego z bocianiątek - poinformował nas w piątek rano Radosław Porwich, mieszkaniec Warszewa. - W zasadzie to nie wiemy, czy ptak dusi się, czy może czymś się zadławił. Jadę na miejsce ze strażakami, potem pojedziemy do weterynarza. Mam nadzieję, że to nic poważnego. O sprawie powiadomiła nas internautka, która na co dzień obserwuje nasze bociany na kamerze. „Karola” zatelefonowała do mnie i łkając powiedziała, że bocianiątko potrzebuje pomocy.

Szczecin: Bociany na Warszewie NA ŻYWO. Kamera internetowa

Na miejscu około godz. 9 razem z mieszkańcami pojawiła się straż pożarna. Najmłodszy z trójki bocianiątek został wyciągnięty z gniazda. Na forum portalu www.warszewo.pl nazywany był Anulką.

- Wyciągnęliśmy bocianiątko, niestety, jest nieżywe - mówi Wojciech Zbaraszewski z Warszewa. - Jedziemy teraz do weterynarza, który może poda przyczynę śmierci ptaka. Wygląda na to, że zadławił się kawałkiem jedzenia, ale tego nie wiem.

- Bardzo przykro, bo mieliśmy wszyscy nadzieję - pisze Nellie na forum portalu osiedlowego. - Anulka odeszła. - Jeśli wczoraj już coś się działo szkoda, że nie zareagowaliśmy wcześniej. Straż jechała godzinę, bo trzeba było pozwolenia na akcję...

Skontaktowaliśmy się ponownie z Radosławem Porwichem. U weterynarza okazało się, że bocianiątko miało w żołądku kawałki szkła i drewniane kołki.

- Byłem zszokowany, kiedy to zobaczyłem – opowiada pan Radosław. – Sekcja ukazała przed nami smutną prawdę. Bocianiątko w brzuchu miało dosłownie śmietnik, bo pewnie ze śmietnika jego rodzice przynosili mu pożywienie. Tak to jest, kiedy człowiek ingeruje w środowisko. Stawów jest coraz mniej, same domy a przy nich śmietniki. Gdzie szukać jedzenia?

Pan Radosław po wizycie u weterynarza musiał pojechać na ul. Ostrawicką. Tam oddał bociana do utylizacji.

- Nigdy nie słyszałam, żeby bociany zbierały takie "pożywienie", ale skoro sekcja była i wykazało w żołądku są te paskudztwa to bardzo mnie ta informacja zaskoczyła – pisze na forum internetowym „Żabcia”. - Najgorsze jest to, że pozostałe pisklęta są też zagrożone.

W gnieździe bez Anulki zostali rodzice bocianiątek Antoś i Tosia oraz pozostałe potomstwo Tadzio i Karola.


Zobacz też:

Niespodzianka w warszewskim bocianim gnieździe. Bociany ze Szczecina online


Kliknij: Kamera online. Bociany na żywo!

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ubezpieczenie maszyn rolniczych. Kiedy jest obowiązkowe?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na szczecin.naszemiasto.pl Nasze Miasto