W piątek na cmentarzu wojennym w miejscowości Glinna w województwie zachodniopomorskim odbędzie się uroczysty pochówek szczątków ok. 2120 osób, które wydobyto z masowej mogiły w Malborku. W pogrzebie wezmą udział m.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

W piątek na cmentarzu wojennym w miejscowości Glinna w województwie zachodniopomorskim odbędzie się uroczysty pochówek szczątków ok. 2120 osób, które wydobyto z masowej mogiły w Malborku. W pogrzebie wezmą udział m.in. przedstawiciele polskiego i niemieckiego rządu, a także samorządowcy i środowiska kombatanckie. Hołd ofiarom II wojny światowej, których ciała w wielkiej tajemnicy przez kilkadziesiąt lat spoczywały pod ziemią w centrum miasta, oddadzą też byli i obecni malborczycy.

- Jestem zadowolony, że sprawa została przeprowadzona przez uprawnione instytucje i ostatecznie zamknięta - mówi Jerzy Fryc, prezes Stowarzyszenia Mniejszości Niemieckiej w Malborku. - Wielką tragedią jest to, w jaki okrutny sposób te osoby zostały pogrzebane, ale cieszę się, że doczekały się godnego pochówku.

W uroczystościach pogrzebowych weźmie udział także Zbigniew Sawicki, archeolog Muzeum Zamkowego, który przez ponad pół roku nadzorował prace ekshumacyjne w masowej mogile.

- Mam nadzieję, że była to ostatnia tak wielka ekshumacja, w której brałem udział - mówi Zbigniew
Sawicki. - Przez pół roku zaprzątało to moje myśli i działania, wywarło na mnie ogromne wrażenie. To wielka trauma. Do tej pory mam przed oczami widok związany z ekshumacją. Byłem od początku najbliżej wydarzeń związanych z wydobyciem kości z masowego grobu, więc czuję się teraz w obowiązku uczestniczyć w pochówku tych szczątków, by oddać hołd ludziom pogrzebanym w mogile.

O godny pogrzeb apelowali obecni i byli mieszkańcy Malborka. Padały różne propozycje dotyczące lokalizacji cmentarza. Najczęściej wspominano ten w Glinnej w gminie Stare Czarnowo koło Szczecina, Gdańsk oraz Malbork. Niemiecki Ludowy Związek Opieki nad Grobami Wojennymi (Volksbund) oraz reprezentująca go na terenie Polski Fundacja Pamięć zdecydowały się przetransportować ekshumowane kości pod Szczecin.

- Cmentarz, na którym zostaną pochowane szczątki, jest godnym miejscem - mówi Fryc. - Zgodnie z umową polsko-niemiecką, to miejsce przeznaczone dla niemieckich żołnierzy, ale i ofiar cywilnych. Nie ma wątpliwości, że są to ofiary narodowości niemieckiej, wśród nich malborczycy, ale i uciekinierzy z Prus Wschodnich. Trzeba o nich pamiętać, lecz także budować współpracę i przyjaźń między polskim i niemieckim narodem.

Pogrzeb rozpocznie się jutro o godz. 14 od przemowy prezesa Volksbundu. Część religijna będzie się składać z modlitw polskiego księdza i niemieckiego pastora. Trumny ze szczątkami zostaną poświęcone i pochowane w jednej krypcie. Potem na cmentarzu pojawią się tablice informujące o tym, że w grobie leżą cywilne ofiary II wojny światowej odnalezione w Malborku. Inskrypcje będą wyryte w językach polskim i niemieckim.

O tym, że są to ofiary narodowości niemieckiej, uciekające przed ofensywą Armii Czerwonej pod koniec II wojny światowej, świadczy śledztwo Instytutu Pamięci Narodowej, który bada okoliczności powstania mogiły w Malborku. Taką tezę można już postawić, choć postępowanie prokuratorów IPN jeszcze trwa.
- Jest szansa, że śledztwo zostanie zakończone jeszcze w tym roku, ewentualnie na początku przyszłego - mówi Maciej Schulz, naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu przy gdańskim oddziale IPN.

Przypomnijmy, że na masową mogiłę natrafiono przypadkowo w październiku ubiegłego roku. Prace ekshumacyjne, z przerwami, trwały do kwietnia.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!