Tragiczny wypadek na jeziorze Dąbie w Szczecinie. Są zarzuty

Oskar Masternak
Oskar Masternak
- Zebrany materiał dowodowy pozwolił na postawienie zatrzymanemu mężczyźnie - sternikowi zarzutów spowodowania wypadku w ruchu wodnym.

Tragiczny wypadek na jeziorze Dąbie w Szczecinie

Po sobotnim wypadku, w wyniku którego życie straciła 9-letnia dziewczynka, prokuratura postawiła zarzuty prowadzącemu motorówkę sternikowi.

- Zebrany materiał dowodowy pozwolił na postawienie zatrzymanemu mężczyźnie - sternikowi zarzutów spowodowania wypadku w ruchu wodnym, w wyniku którego śmierć poniosła jedna osoba, natomiast inna osoba doznała obrażeń ciała oraz nieudzielenia pomocy osobie znajdującej się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia, mogąc tej pomocy udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - informuje prokurator Ewa Obarek z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Do śmiertelnego w skutkach wypadku doszło w sobotę około południa. Z niewyjaśnionych dotąd przyczyn na jeziorze Dąbie w okolicy plaży Mieleńskiej przewróciła się motorówka, którą płynęło osiem osób. Na pokładzie oprócz sternika znajdowały się trzy osoby dorosłe i czworo dzieci.

- Pomimo podjętej długiej reanimacji, nie udało się przywrócić funkcji życiowych. Z informacji, które posiadam wynika, że sternik był trzeźwy – poinformowała mł. asp. Ewelina Gryszpan z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie.

Zmarła dziewczynka w trakcie wywrotki znajdowała się wewnątrz motorówki. Ratownicy, którzy przybyli na miejsce wypadku bezskutecznie próbowali podnieść łódź. Następnie nurkując udało im się wyciągnąć dziewczynkę na powierzchnię. Z ustaleń śledczych wynika, że w chwili wypadku wszystkie osoby przebywające na łodzi miały założone kapoki. Prawdopodobnie przez niego ofiara nie mogła wydostać się z wnętrza motorówki.

- Ze względu na dobro śledztwa nie podajemy szczegółów prowadzonego śledztwa - podkreśla prokurator Ewa Obarek.

Na prośbę firmy "Szczecińskie Motorówki" informujemy, że w wypadku nie brała udział zielona łódka, którą można było zobaczyć na zdjęciach, które zostały wykonanie w miejscu zdarzenia.

W miniony weekend w naszym województwie utonął również 25-letni mężczyzna. Do tragedii doszło w sobotę późnym wieczorem nad jeziorem Pile w Bornem Sulinowie. Służby ratownicze po godzinie 22 otrzymały informację, że na brzegu jeziora Pile znaleziono porzucone ubranie. Było podejrzenie, że ich właściciel mógł wejść do wody.

W poszukiwaniach brali udział m.in. strażacy, w tym specjalistyczna grupa ratownictwa wodno-nurkowego z Koszalina, WOPR, przewodnik z psem i funkcjonariusze policji z Bornego Sulinowa. Śledczy ustalili, że na pomoście przebywało trzech mężczyzn, którzy spożywając alkohol obchodzili urodziny jednego z nich. Chcąc się ochłodzić 25-latek wszedł do wody i pływał przy pomoście. Po kilkunastu minutach zniknął z oczu kompanom, którzy niezwłocznie podjęli poszukiwania i zawiadomili służby ratownicze.

Czy potrafisz udzielić pierwszej pomocy? Ta wiedza może uratować życie! [QUIZ]

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w korku? Poinformuj o tym innych! Prześlij nam zdjęcia i wideo na alarm@gs24.pl!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Monika Skowrońska

Rodzinę dziewczynki proszę o kontakt. Mój e-mail: monika508mo@popk.pl

Dodaj ogłoszenie