Sztuka II Rzeczypospolitej ze zbiorów Muzeum Narodowego w Szczecinie

Małgorzata Klimczak
Małgorzata Klimczak
Wystawa Muzeum Narodowego w Szczecinie - „Wyspy szczęśliwe?”.
Wystawa Muzeum Narodowego w Szczecinie - „Wyspy szczęśliwe?”. Andrzej Szkocki
Zofia Stryjeńska, Andrzej Pronaszko, Jan Cybis - to tylko część artystów, których prace można oglądać na najnowszej wystawie Muzeum Narodowego w Szczecinie - „Wyspy szczęśliwe?”.

Wystawa prezentuje sztukę II Rzeczpospolitej ze zbiorów Muzeum Narodowego w Szczecinie.

Jak żadna inna epoka, polskie dwudziestolecie międzywojenne oscylowało między dwoma biegunami: szalone lata 20. oraz pesymizm kolejnej dekady, odkryte łydki wybijające rytm fokstrota oraz stukot protez inwalidów wojennych. Z jednej strony bogactwo, z drugiej bieda, głód bezrobocie w wielonarodowym, wieloetnicznym i wielolowyznaniowym społeczeństwie. Wszystko to można znaleźć na prezentowanych na wystawie eksponatach.

- W muzeum jest tak, że sięgamy pamięcią w dawne czasy, a na tej wystawie chcemy sięgnąć do 1913 roku, czyli otwarcia naszego muzeum - mówi dr Dariusz Kacprzak, zastępca dyrektora MNS. - Muzeum przegląda i bada swoje zbiory i od roku 2013, kiedy to świętowaliśmy 100-lecie naszego muzeum, wydarzyło się kilka wystaw, które układały się w pewną całość. Przyglądaliśmy się czasom powojennym, historii Szczecina i historii muzeum tuż po II wojnie światowej. Przyglądaliśmy się temu, jak tworzyło się środowisko szczecińskie, czasom starszym niż pionierskie. Teraz zamykamy chronologicznie nasz eksperymentalny przegląd kolekcji, pokazując zbiory powstałe w polskim dwudziestoleciu międzywojennym.

Oficjalnie – na zagranicznych wystawach sztuki, targach i w przewodnikach turystycznych – II Rzeczpospolita mieniła się czystymi barwami strojów ludowych i regionalnego rzemiosła. Nowoczesność dla wybranych oznaczała przejażdżkę wyprodukowanym w Polsce motocyklem lub odbicie od 147-kilometrowej linii polskiego wybrzeża na pokładzie luksusowego statku zamorskiego.

- Moda na sztukę międzywojenną pojawiła się w latach 70. ubiegłego wieku. Zaczęto ją kolekcjonować - mówi dr Szymon Piotr Kubiak, kurator wystawy. - Oczywiście kolekcjonowano to, co było wtedy dostępne. Niewiele było awangardy, dostępna była sztuka środka, czyli prace artystów, którzy mieli świadomość awangardy, ale jednocześnie łączyli doświadczenia postępowe z odwołaniami do tradycji. Tego typu sztuka jest łatwo przyswajalna przez widzów.

Stąd na wystawie znalazły się prace Zofii Stryjeńskiej, Andrzeja Pronaszki, Jana Cybisa czy Kazimierza Podsadeckiego. Są tu nie tylko obrazy i rzeźby, ale też sztuka użytkowa - porcelanowe figurki, czajniczki do herbaty, dywaniki, chusty.

Wystawa jest podzielona na 4 części. W pierwszej można oglądać prace nawiązujące do antyku i motywy arkadyjskie, w drugiej akty kobiece, w trzeciej jest relacja człowieka z przedmiotem, w czwartej motyw odzyskania dostępu do morza.

Wystawę można oglądać do 7 stycznia 2024 r. Jest zapowiedzią stałej galerii nowoczesnej sztuki europejskiej w MNS.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wystawa "Biczowani" w galerii ORAC

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na szczecin.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie