Szczecin. Nie żyje noworodek, do którego pogotowie wezwała matka. Prokuratura wyjaśnia sprawę

Mariusz Parkitny
Mariusz Parkitny
Informacje o tragedii ratownicy odebrali w niedzielę po godz. 19. Dzwoniła matka dziecka. Na miejsce przyjechała policja, prokurator i trzy załogi pogotowia. Nie wiadomo co było przyczyną śmierci.

Gdy służby przyjechały na miejsce do kamienicy przy ulicy Emili Platter w Szczecinie, dziecko leżało w wózku i nie dawało oznak życia. Prokuratura nie zdecydowała na razie pod jakim kątem poprowadzi postępowanie. Nie ujawnia płci i wieku. Prokurator używa pojęcia noworodek, co oznacza, że dziecko nie miało więcej niż 4 tygodnie.

- Doszło do śmierci dziecka. To był noworodek. Na miejscu był prokurator, który przeprowadzał czynności, w tym oględziny przy udziale biegłego medycyny sądowej. Ciało zostało zabezpieczone na potrzeby postępowania - wyjaśnia Alicja Macugowska-Kyszka z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Sekcja zwłok ma pomóc w ustaleniu przyczyn śmierci, ale też czasu zgonu. W mediach pojawiły się nieoficjalne informacje, że dziecko mogło nie żyć już na kilka godzin przed przyjazdem pogotowia. Do badania sekcyjnego dojdzie prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu. Nikt nie został zatrzymany.

- Musimy ustalić, czy do śmierci doszło z przyczyn naturalnych, czy w wyniku karygodnego działania lub zaniechania osób trzecich - dodaje prokurator.

ZOBACZ TEŻ:

Nauczanie hybrydowe zamiast powrotu do szkół

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie