Szczecin. Koronawirus kontra lokalna gastronomia. "Każdy dzień funkcjonowania lokalu to czysta ruletka"

Agata Maksymiuk
Agata Maksymiuk
Pandemia koronawirusa dopiero się zaczęła i nie wiadomo ile potrwa. Restauratorzy, których obroty drastycznie spadły nie poddają się, ale liczą na wsparcie szczecinian. - Nie pustoszcie sklepowych półek, zadzwońcie do nas - apelują. - Dla nas to być albo nie być.

Obecna sytuacja odbija się niemal na wszystkich branżach, jednak z największymi kłopotami mierzy się gastronomia, która wymaga kontaktu i interakcji z gośćmi. Pandemia koronawirusa dopiero się zaczęła i nie wiadomo ile potrwa, a koszty utrzymania firmy, lokalu oraz pracowników są bezwzględne.

- W tym momencie obciążają nas opłaty za najem lokali, media, raty kredytów oraz leasingów, opłaty licencyjne typu: STOART, ZAIKS, ZPAV - wyjaśnia Bartek Stany, właściciel nowego lokalu Kolory przy ul. Dworcowej oraz Bajgli Króla Jana z Podzamcza. - Największym kosztem bez wątpienia są wynagrodzenia. Zatrudniamy prawie 40 osób, w normalnych miesiącach przeznaczamy na wynagrodzenia niemal 100 tys złotych. Nie ma szans, abyśmy przy ruchu na poziomie 30-40 proc. byli w stanie utrzymać obecny poziom zatrudnienia. Dziura w naszym budżecie jest ogromna, próbujemy minimalizować straty, ale wciąż ciężko określić jej dokładny rozmiar. Każdy dzień funkcjonowania lokalu to czysta ruletka i ryzyko, które podejmujemy, aby nie zwalniać załogi.



CZYTAJ TEŻ:

Przypomnimy, że po wprowadzeniu stanu zagrożenia epidemicznego na terenie całego kraju zdecydowano m.in. o zamknięciu dla gości wszystkich lokali gastronomicznych. Restauracje, bary, kawiarnie i inne mogą wydawać posiłki tylko na wynos lub z dostawą do domów przy zachowaniu szczególnych środków ostrożności.

Właściciele firm musieli w tempie ekspresowym wprowadzić wiele zmian, przeszkolić pracowników i wprowadzić nowe procedury. Nie każdy się na to zdecydował.

- Ruch kompletnie zamarł i na ten moment zawiesiliśmy działalność - mówi Jakub Byliński, restauracja Kaukaz - kuchnia tradycyjna przy ulicy Krzywoustego. - Niestety, ale to efekt masowego wykupywania towarów ze sklepów i gromadzenia zapasów “na koniec świata”. Planujemy uruchomić się w przyszłym tygodniu w opcji na dowóz, czekamy jednak aż opadną emocje. Nasi pracownicy obecnie są na zaległych urlopach, część na urlopach opiekuńczych. Tym, którzy zostali z nami staramy się zlecać prace porządkowe. Jeśli mogę zwrócić się do szczecinian to apeluję - nie wpadajcie w panikę, nie pustoszcie sklepowych półek i dzwońcie do nas. Mimo wszystko starajmy się żyć normalnie.

CZYTAJ TEŻ:

Na problem gromadzenia żywności w domach zwraca uwagę również Krzysztof Zaleski, właściciel lokali Wół i Krowa oraz Porky działających przy ulicy Jagiellońskiej.

- Od pierwszych dni wybuchu epidemii liczba gości stopniowo się obniżała - wyjaśnia. - Zapaść nastąpiła wraz z “oblężeniem” supermarketów. Straty jakie poniesiemy, w zależności od czasu trwania sytuacji, można liczyć w dziesiątkach tysięcy. Szczecinianie mogą nam jednak pomóc zamawiając posiłki na dowóz. Mamy też przygotowane vouchery do wykorzystania w przyszłości w lokalu. Jedyny plan awaryjny jaki mamy na tę sytuację to pozytywne myślenie.



Pozytywne myślenie, ale również sięganie po nowe metody - to plan Celestyny Krajczyńskiej, z pracowni kulinarnej Cuda Celestyny.

- Sytuacja jest trudna, na tę chwilę moja sprzedaż spadła aż o 70 proc. - wyjaśnia Celestyna. - Moja działalność opiera się głównie na szkoleniach z gotowania i pieczenia więc wszystkie marcowe i kwietniowe warsztaty musiałam odwołać. Na szczęście działam też z kawiarnią Alternatywnie, która wprowadziła możliwość zamawiania kawy i ciasta na wynos. Od niedzieli planuję uruchomić zamówienia online na wypieki - ciasta, chałki i inne. W tym trudnym czasie najważniejsze dla nas - osób pracujących w gastronomii, jest wsparcie mieszkańców miasta. Ta sytuacja dla wielu miejsc to być albo nie być.



Warto podkreślić, że mimo trudnej sytuacji restauratorzy nie zapominają o tych, którzy w walce z koronawirusem pracują najciężej - pracownikach służb medycznych. Akcja #GastroDlaLekarzy codziennie przyciąga nowych przedsiębiorców.

- Oby karma do nas wróciła - podsumowuje Krzysztof Zaleski.

CZYTAJ TEŻ:

CZYTAJ TEŻ:



Infolinia dla pacjentów

Masz gorączkę, duszności, kaszel? Podejrzewasz u siebie koronawirusa? Zadzwoń pod numer 800 190 590! Bezpłatna infolinia NFZ jest czynna całą dobę, przez 7 dni w tygodniu. Wykwalifikowani konsultanci poinformują Cię co zrobić, by otrzymać pomoc.

ZOBACZ TEŻ:

Koronawirus w Szczecinie. Sprawdzamy, jak przyjmują teraz przychodnie!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Kryzys co zrobić ludzi nie stać na danie w cenie posiłku dla trzyosobowej rodziny i dowóz za 12 złotych.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3