Sprawę strzałów z wiatrówki oddanych w pobliżu przedszkola w Mierzynie bada szczecińska prokuratura

Leszek Wójcik
Leszek Wójcik
Przedszkole nr 2 na Mierznie, w sąsiedztwie którego padły strzały w czasie, gdy przedszkolaki były na zewnątrz!
Przedszkole nr 2 na Mierznie, w sąsiedztwie którego padły strzały w czasie, gdy przedszkolaki były na zewnątrz! Andrzej Szkocki
Udostępnij:
Czy mężczyzna, który strzelał z wiatrówki w sąsiedztwie przedszkola w Mierzynie mógł kogoś postrzelić? Sprawą zajęła się szczecińska prokuratura.

Mężczyzna, który w poniedziałek strzelał z wiatrówki, kiedy dzieci z Przedszkola nr 2 w Mierzynie bawiły się na placu zabaw, mieszka w pobliżu przedszkola. Dzieci i wychowawcy go znają. Do tej pory nie było żadnych nieporozumień między nimi. Wciąż nie wiadomo, czy celował do przedszkolaków? On sam twierdzi, że nie.

Do zdarzenia doszło w ubiegły poniedziałek. Około południa dzieci z przedszkola bawiły się na pobliskim placu zabaw. Być może głośniej niż zwykle, bo mieszkający przy przedszkolu mężczyzna przyznał, że mu tego dnia przeszkadzały. Strzelał więc najprawdopodobniej, by je uciszyć. Na razie nie wiadomo, ile razy.

Świadkowie mówią jedynie, że usłyszeli huk

Nie zapamiętali jednak, ile tak naprawdę tych wystrzałów było. Huk słyszały m.in. nauczycielki, które opiekowały się grupą bawiących się dzieci. Jednak mężczyznę z bronią w ręku widziały tylko przedszkolaki. To one wskazały policjantom skąd padły strzały.

Dzięki temu funkcjonariusze bardzo szybko zidentyfikowali strzelającego: mieszkańca pobliskiego domu, stojącego w sąsiedztwie przedszkola. To starszy mężczyzna. Schorowany. Został już wstępnie przesłuchany, ale nie zastosowano wobec niego środków zapobiegawczych. Twierdzi ponoć, że nie chciał nikomu zrobić krzywdy i do nikogo nie celował. Ale nie zaprzecza, że strzelał.

- W jego domu zabezpieczyliśmy broń - mówi mł.asp. Katarzyna Leśnicka, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Policach. - Zostanie zbadana pod kątem jej legalności i czy jej właściciel ma pozwolenie na jej posiadanie.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że prędkość wyrzutowa pocisku jest niska.

- Ale czy można nią zrobić komuś krzywdę? To właśnie sprawdzamy - zapewnia mł.asp. Leśnicka.

We wtorek przesłuchani zostali pozostali świadkowie, w tym nauczyciele z placówki przy ul. Weleckiej. Dokumentacja została już przesłana prokuraturze.

Konferencja ministra zdrowia Adama Niedzielskiego

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie