Powrót wielkiego elektronika ze Szczecina. Jak Marek Biliński wspomina nasze miasto? [wideo]

Redakcja MM
Redakcja MM
ROZMOWA z Markiem Bilińskim, kompozytorem muzyki elektronicznej, ...
ROZMOWA z Markiem Bilińskim, kompozytorem muzyki elektronicznej, ... Archiwum Marka Bilińskiego.
ROZMOWA z Markiem Bilińskim, kompozytorem muzyki elektronicznej, o szczecińskich korzeniach

- Jak wspomina pan Szczecin?- Urodziłem się tutaj i mieszkałem do trzeciego roku życia. Oczywiście z tych pierwszych lat nic nie pamiętam, ale w późniejszym dzieciństwie bardzo chętnie i często wracałem do Szczecina. Moi rodzice mieli tutaj krewnych. Rodzina od strony mamy mieszkała w centrum miasta, a od strony taty - w Zdrojach. Pamiętam szczególnie Prawobrzeże. Często spędzałem tutaj wakacje. Bardzo dobrze wspominam jeziora Dąbie i Szmaragdowe. Lubiłem też pływać kajakiem po Odrze.

- Prywatnie, jak widać, ma pan sentyment do Szczecina. A na ile to miasto ukształtowało pana jako muzyka?- Moja muzyczna kariera w dużym stopniu związana jest ze Szczecinem. Tutaj stawiałem tak naprawdę swoje pierwsze ważniejsze, artystyczne kroki w kierunku kariery. Co prawda mój pierwszy zespół, o nazwie Bank, składał się z muzyków ze Środy Śląskiej, a ja sam mieszkałem wtedy w Poznaniu. Natomiast nasz menadżer pochodził ze Szczecina. Występowaliśmy więc jako zespół Estrady Szczecińskiej.

Często gościliśmy w tym mieście. Widziałem, jak Szczecin rozwijał się w latach osiemdziesiątych. Zresztą, to właśnie w tym mieście nagrałem pierwszą płytę "Ogród króla świtu". Nagranie powstało w studiu Radia Szczecin przy ul. Niedziałkowskiego. W Szczecinie także został nakręcony mój pierwszy poważny wideoklip, który później otworzył mi drogę do wielkiej kariery. Miałem szczęście poznać tu trzech kreatywnych młodych ludzi, pracowników szczecińskiego oddziału Telewizji Polskiej. Panowie Falkiewicz, Lickiewicz i Oziewicz zaproponowali mi nakręcenie wideoklipu. Zmontowali świetny, dynamiczny obraz, który był na tamte czasy - a więc lata osiemdziesiąte - niezwykłą nowością. To było coś niesamowitego. Tak w 1984 roku powstał klip do utworu "Ucieczka z tropiku".

- Został uznany za najlepszy klip 1984 r. Odczuł pan związaną z tym popularność?- Tak. Chyba wtedy coś takiego się zaczęło. Zaczęli rozpoznawać mnie ludzie. Do tej pory "Ucieczka z tropiku" to kultowy przebój, chętnie słuchany również przez młode pokolenie.

- Skąd pańskie zainteresowanie muzyką elektroniczną?- Studiowałem muzykę klasyczną w Poznaniu, grałem jazz, rock progresywny. Jednak od początku fascynowało mnie wykorzystanie instrumentów elektronicznych, pociągało eksperymentowanie na tych instrumentach. Moją inspiracją był zespół SBB. Pierwsze próby nastąpiły w zespole Heam, potem przyszedł czas na karierę z grupą Bank i sukces Złotej Płyty. Ale to jeszcze nie było "to". Chciałem grać coś świeżego, nowego. Zacząłem więc tworzyć dźwięki na syntezatorach, które wówczas dopiero stawały się popularne. Żeby zdobyć pierwsze instrumenty zapożyczałem się u kolegów i rodziny. Udało się. Zacząłem działalność solową, dzięki której poczułem prawdziwą artystyczną wolność.

- Film, przedstawiający Szczecin z 1994 roku okiem Prywatnej Telewizji Morze zawiera pańską muzykę. Dziś, dwadzieścia lat później, powstaje analogiczny obraz, ukazujący te same szczecińskie ulice po dwóch dekadach. Jak w tym czasie zmienił się Szczecin według pańskiego, artystycznego gustu?- Przede wszystkim dwadzieścia lat temu były inne czasy, Szczecin był po prostu szary. Dzisiejszy Szczecin to miasto kolorowe, miasto radości i optymizmu, mimo wielu trosk i zagrożeń.

- Czy Szczecin może być miastem inspirującym dla artysty?- Oczywiście. Aura zieleni, jezior, bliskość morza sprawiają, że człowiek nabiera głębszego oddechu, wolności, poczucia przestrzeni. To wszystko powoduje piękne przeżycie estetyczne, działa na wyobraźnię, pobudza marzenia i to już jest muzyka.

Pytał Maciej Pieczyński
Marek Biliński na Facebooku - bądź na bieżąco
Materiał powstał dzięki uprzejmości PTV Morze.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie