Pogoń Szczecin - Lech Poznań już dziś. Jaki będzie wynik? [wideo]

Alicja_MR
Alicja_MR
Alicja_MR
Środowe zajęcia piłkarzy Pogoni Szczecin toczyły się w deszczu. Trener Dariusz Wdowczyk przygotowuje zespół do piątkowego starcia z Lechem Poznań. Tymczasem klub apeluje, by nie czekać z kupnem biletu do ostatniej chwili.

Pogoń Szczecin - Lech Poznań. Mecz już w piątek

Kolejki do kupna biletów są momentami bardzo długie. Kibice zwykle nabywają wejściówki w tygodniu poprzedzającym spotkanie, więc klubowy fanshop powinien przeżywać oblężenie do samego spotkania. A to przypomnijmy, mecz Pogoń Szczecin - Lech Poznań zaczyna się w piątek o godzinie 20.30. Kibice się szykują na spektakl, ale piłkarze również wiedzą o randze pojedynku. Także ci nowi.

– Wiem, słyszałem, że jest to spore wydarzenie i prestiżowy mecz – zapewnia Patryk Małecki, nowy skrzydłowy Pogoni. – Nie tylko dla kibiców, ale i dla całego klubu. Lech to bardzo dobra drużyna, wielka marka. Oni biją się o mistrzostwo Polski, więc będzie to fajny mecz. Mam nadzieję, że zagramy dobrze i będziemy zadowoleni po spotkaniu.

Portowcy trenują podobnie jak przed spotkaniem z Lechią. Mocno ćwiczą stałe fragmenty gry, rozgrywane na różne sposoby. A że daje to efekty, można było się przekonać w sobotę w Gdańsku. Z zespołem nie trenuje dwóch piłkarzy, obaj to obrońcy. Michał Koj i Wojciech Lisowski ćwiczą indywidualnie i nie są brani pod uwagę przy ustalaniu składu na pojedynek z Lechem. Wygląda na to, że zastępcą Adama Frączczaka na prawej stronie obrony będzie 19- letni Sebastian Rudol.

Młody zawodnik grywał jako środkowy pomocnik, stoper, a teraz jest ustawiany na boku defensywy. Rudol gra bardzo odważnie, przebojowo, w żadnym wypadku nie odstawia nogi. Oby tylko zachował w tym wszystkim umiar, bo wykartkowanie kolejnego obrońcy Portowców byłoby już małym dramatem. Dużo wskazówek daje Rudolowi Maciej Stolarczyk, długie lata grający na boku obrony, ale po przeciwnej stronie. Ta pozycja jest bliska również trenerowi Dariuszowi Wdowczykowi. A sam szkoleniowiec czasami pokazuje, że nie zapomniał jeszcze, jak gra się w piłkę. Po zajęciach, kiedy piłkarze próbowali swoich sił w strzałach z rzutu wolnego, trener Pogoni dał próbkę umiejętności. Jeden z piłkarzy trafił w poprzeczkę.

– Ładny strzał..., ale jeszcze ładniejsza będzie dobitka – powiedział Wdowczyk, po czym przymierzył z powietrza niemal w samo okienko bramki. Najwięcej rzutów wolnych wykonywał Takafumi Akahoshi, ale nie ma się czemu dziwić. Japończyk w sobotę zaliczył aż trzy asysty, w tym dwie ze stałych fragmentów gry. Dzięki temu popularny "Aka” zrównał się w liczbie ostatnich podań z Tomaszem Brzyskim z Legii Warszawa. Obaj mają na koncie po dziewięć asyst.


Tokio Flesz odcinek 2

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie