Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Pogoń Szczecin 2:3: Frączczak strzela w ostatniej minucie!

Redakcja MM
Redakcja MM
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Pogoń Szczecin 2:3: Frączczak strzela w ostatniej minucie i wygrywamy!
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Pogoń Szczecin 2:3: Frączczak strzela w ostatniej minucie i wygrywamy! Archiwum
Pogoń Szczecin wygrała na wyjeździe z zespołem Podbeskidzie Bielsko-Biała 3:2 po dramatycznej końcówce. Zwycięską bramkę w ostatniej minucie zdobył Adam Frączczak.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Pogoń Szczecin 2:3 (1:1)

Bramki: Konieczny (9), Sokołowski (53) - Zwoliński (29), Dąbrowski (87), Frączczak (90).

Podbeskidzie: Zajac - Kwame, Pietrasiak, Konieczny, Górkiewicz, Chmiel (73 Malinowski), Iwański, Sloboda, Trochim (46 Patejuk), Sokołowski, Demjan (84 Lenartowski).

Pogoń: Janukiewicz - Rudol, Golla, Hernani, Lewandowski (67 Bąk) - Kun (65 Małecki), Murawski (74 Dąbrowski), Matras, Murayama - Frączczak, Zwoliński.

Pogoń przystąpiła do pierwszego meczu bez dwóch swoich najważniejszych ogniw w ofensywie z poprzedniego sezonu. Sytuacja Marcina Robaka i Takafumiego Akahoshiego dalej jest niejasna.

Zmieniło się też trochę ustawienie Portowców. Wczoraj zagrali dwójką napastników, Łukaszowi Zwolińskiemu partnerował Adam Frączczak, który w tym sezonie grać będzie nie tylko na skrzydle.

Znowu otwierają ligę

- Będziemy bić się o ósemkę. To jest nasz cel na sezon - mówił przed spotkaniem trener Pogoni, Dariusz Wdowczyk. - Myślę, że każdej drużynie będzie on przyświecał, ale niektórzy powalczą o mistrzostwo, jak Legia czy Lechia, która dokonała dużych wzmocnień. Nasza siła nadal drzemie w drużynie. Ciężar odpowiedzialności za wynik będzie się teraz rozkładał na większą liczbę zawodników. Fajnie natomiast, że ponownie liga zaczyna się od spotkania Pogoni. To duże wyróżnienie.

Ale sam mecz zbyt dobrze dla Pogoni się nie zaczął. Sporo strat, niecelnych zagrań i to gospodarze wyglądali lepiej. A, że ich gra w największym stopniu opiera się na stałych fragmentach gry, to i z takiego zagrania udało się Podbeskidziu zdobyć gola. W 9. minucie Maciej Iwański dośrodkował z rzutu rożnego na bliższy słupek, a tam pięknym strzałem głową popisał się Bartłomiej Konieczny. Było 1:0.

Świetny Zając

Kolejne minuty także pod dyktando gospodarzy, ale na posterunku był Radosław Janukiewicz, zaś Anton Sloboda posłał piłkę nad poprzeczkę. Później obudzili się Portowcy, zaczęli grać szybciej, składniej i to zaczęło przynosić efekty. Okazję miał dwukrotnie Frączczak i raz trafił w słupek. Na szczęście w 29. minucie nie pomylił się Łukasz Zwoliński. Młody napastnik dostał piękną i sprytną piłkę od Rafał Murawskiego, który poradził sobie z kilkoma obrońcami i strzelił nie do obrony.

Pogoń w końcówce mogła strzelić gola na 2:1, ale uderzenia Frączczaka, Zwolińskiego oraz Mateusza Matrasa nie przyniosły bramki. Głównie dzięki dobrej postawie w bramce Richarda Zajaca.

- Źle weszliśmy w mecz, szybko straciliśmy gola i musieliśmy gonić wynik. Musimy częściej grać krótką piłką, jak w końcówce pierwszej połowy. Trzeba przyspieszyć grę - mówił w przerwie Frączczak.

Zmiany, zmiany

Portowcy zademonstrowali ciekawy wariant obrony przy stałych fragmentach gry. Łapali się za ręce, stawali w jednej linii i starali się w ten sposób powstrzymać wbiegających rywali.

W drugiej połowie gra była jeszcze bardziej szarpana. Nikt nie chciał się zbyt mocno odsłonić. Podbeskidzie próbowało swoich środków, czyli stałych fragmentów gry i masy dośrodkowań. I tak jak w pierwszej połowie, wrzutkę gospodarze zamienili na gola. Do siatki Janukiewicza głową trafił Marek Sokołowski.

Trener Wdowczyk nie miał na co czekać. Wprowadził trzech nowych zawodników i zmienił trochę ustawienie, przestawiając zespół na grę trójką obrońców. Pogoń w końcówce częściej była przy piłce, ale sytuacji było mniej niż w pierwszej połowie.

W 87. minucie piłkę spod linii bocznej dośrodkował stoper, Wojciech Golla, a akcję głową zakończył inny środkowy obrońca, Maciej Dąbrowski, wprowadzony na boisko w drugiej połowie. Już w doliczonym czasie gry, na wrzutkę zdecydował się Frączczak. Ta przelobowała bramkarza gospodarzy i Portowcy oszaleli z radości.


emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Trener Wojciech Łobodziński mówi o sytuacji kadrowej Arki Gdynia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Podbeskidzie Bielsko-Biała - Pogoń Szczecin 2:3: Frączczak strzela w ostatniej minucie! - Szczecin Nasze Miasto

Wróć na szczecin.naszemiasto.pl Nasze Miasto