Pociągi do poprawki. Jak usprawnić połączenia z lotniskiem

Marek Jaszczyński
Otrzymaliśmy zapewnienie, że sytuacja jest stale monitorowana i jeśli tylko zachodzą możliwości poprawy obsługi lotniska, działania takie podejmowane są przy kolejnych korektach rozkładów
Otrzymaliśmy zapewnienie, że sytuacja jest stale monitorowana i jeśli tylko zachodzą możliwości poprawy obsługi lotniska, działania takie podejmowane są przy kolejnych korektach rozkładów Andrzej Szkocki
Czytelnik zaproponował zmiany w rozkładzie jazdy pociągów na trasie Szczecin - Kołobrzeg. Urząd marszałkowski obiecał wziąć je pod uwagę przy najbliższej korekcie, czyli ...w marcu

Sugestie Czytelnika dotyczą kursów na linii Kołobrzeg-Szczecin. Propozycje dotyczą jedynie korekt w rozkładzie jazdy w zakresie pociągów już kursujących.

- Za najbardziej rażące uważam rozkomunikowanie pociągów w Kołobrzegu do i z Poznania. Po pierwsze, pociąg 88817/88816 ze Szczecina przyjeżdża do Kołobrzegu o 14.50, a o godz. 14.45 odjeżdża pociąg 87442 do Poznania (brak 5 minut na połączenie) - zaznacza Marcin Kulik, nasz Czytelnik. - Po drugie, z Poznania do Kołobrzegu przyjeżdża o godz. 17.34 pociąg 78423, a o godz. 17.20 odjeżdża ostatni pociąg 88723/88722. Pasażerom brakuje 14 minut na przesiadkę. Ten drugi przypadek jest tym dziwniejszy, że w poprzednim rozkładzie jazdy skomunikowanie funkcjonowało.

Co jeszcze wymaga poprawki?
- Z innych dostrzeżonych rozkomunikowań pociągów regionalnych należy zwrócić uwagę na sytuację w Kołobrzegu. Tam pociąg numer 88705/88704 odjeżdża do Szczecina o godz. 6.26, a przyjeżdża do Kołobrzegu z Białogardu o godz. 6.28. Dotyczy to pociągu 89731. Znowu brakuje minimum 2 minut na połączenie. Zwracam również uwagę na pociąg, który do Szczecina Dąbie przyjeżdża o godz. 15.37 (pociąg 88709/88708) z Kołobrzegu, a pociąg do Poznania odjeżdża o godz. 15.26 (88405/88404 albo 87304 w zależności od dni tygodnia). I znowu brakuje minimum 11 minut na przesiadkę.

Osobnego potraktowania wymaga kwestia połączeń z Portem Lotniczym Szczecin-Goleniów.

- Z obiecywanych dogodnych połączeń Kołobrzegu i Szczecina z lotniskiem, skomunikowanych z przylotami i odlotami samolotów, niewiele zostało - dodaje Marcin Kulik. - A właściwie z każdym nowym rozkładem jazdy sytuacja wręcz się pogarsza. Na początku trudności te tłumaczono trwającymi pracami na linii kolejowej i obiecywano rychłą poprawę. I co z tego wyszło?

Czytelnik zwraca więc uwagę na ostatni w dobie samolot do Warszawy, który odlatuje o godz. 21. W nowym rozkładzie jazdy brak jest dogodnego połączenia na ten lot od strony Kołobrzegu. Dzieje się tak dlatego, że pociąg 88723/88722 do Szczecina, odjeżdżający z Kołobrzegu o godz. 17.20, nie dojeżdża na lotnisko. W poprzednich rozkładach albo ten pociąg dojeżdżał na lotnisko albo można było na nie dojechać (jak ostatnio przed zmianą rozkładu jazdy, tj. przed 13 grudnia 2015 roku) z przesiadką w Nowogardzie. Obecnie z Kołobrzegu ostatni pociąg przyjeżdża na lotnisko o godz. 17.17, co wymagałoby prawie czterogodzinnego oczekiwania na samolot. Gdyby wspomniany pociąg został skierowany przez lotnisko, czas przyjazdu na nie (po godz. 19) zapewniałby nie tylko dobre połączenie na rejs lotem do Warszawy, ale także do Oslo (wylot o 20.05 w środy i niedziele).

Propozycje pana Marcin przesłaliśmy do organizatora przewozów - urzędu marszałkowskiego.

Co prawda wnioski Czytelnika uznano za zasadne, ale co z tego? Zdaniem Urzędu Marszałkowskiego te rozkomunikowania to wynik uwarunkowań technicznych infrastruktury kolejowej, po której pociągi się poruszają oraz z minimalnych zasad konstruowania rozkładów jazdy pociągów.

- Najwięcej zastrzeżeń autor ma do pociągów kursujących na trasie Kołobrzeg - Szczecin oraz do braku skomunikowań tych pociągów na stacjach węzłowych w Szczecinie Dąbiu i Kołobrzegu - odpowiada Radosław Soćko, inspektor z urzędu marszałkowskiego. - Trasa tych pociągów od strony Kołobrzegu wiedzie dwiema, bardzo zróżnicowanymi pod względem technicznym liniami. Od Kołobrzegu do Goleniowa jest to linia nr 402, która pomimo modernizacji pozostała jednotorowa, a na jej około 100-km odcinku funkcjonuje jedynie pięć stacji (Trzebiatów, Gryfice, Płoty, Nowogard i Goleniów Port Lotniczy Szczecin), na których pociągi jadące z przeciwnych kierunków mogą się minąć. Odcinek Goleniów - Szczecin przebiega natomiast liniami dwutorowymi nr 401 i 351 o bardzo dużym natężeniu przewozów (szczególnie na odcinku Szczecin Dąbie - Szczecin Główny) i o absolutnym priorytecie dla pociągów dalekobieżnych (TLK, IC, EIC) - tak na etapie konstrukcji rozkładu jazdy przez zarządcę infrastruktury kolejowej spółkę PKP PLK S.A., jak i podczas codziennego prowadzenia ruchu pociągów.

Nie da rady

Okazuje się, że każda próba przesunięcia godzin kursowania jednego pociągu (np. przyspieszenie o kilka minut) na jednotorowej linii nr 402 pociąga za sobą konieczność przyspieszenia o tę samą liczbę minut odjazdu pociągu jadącego w przeciwnym kierunku, co w zdecydowanej większości przypadków powoduje zerwanie skomunikowania tego pociągu z pociągami przyjeżdzającymi z innych kierunków do Kołobrzegu albo do Szczecina Dąbia. Zatem poprawiając dopasowanie jednego pociągu, często pogarsza się lub w ogóle eliminuje skomunikowania pociągu jadącego w przeciwną stronę.

W przypadku wniosku dotyczącego skomunikowania w Kołobrzegu pociągu nr 78423 z Poznania z ostatnim pociągiem do Szczecina sytuacja jest skomplikowana, gdyż ten drugi pociąg w Szczecinie skomunikowany jest z pociągiem do Berlina. O skomunikowanie to zabiegał zarówno organizator publicznego transportu zbiorowego w Brandenburgii i Berlinie związek komunikacyjny VBB, jak i liczne organizacje turystyczne.

- Z uwagi na fakt, iż połączenie to ma charakter międzynarodowy uznano, że powinno ono nadal funkcjonować. Z tego powodu nie było możliwe skomunikowanie pociągu z pociągiem z Poznania na stacji Kołobrzeg, który ze względu na coraz gorszy stan infrastruktury linii nr 404 (Szczecinek - Kołobrzeg) w nowym rozkładzie jazdy przyjeżdża później niż dotychczas - wyjaśnia Radosław Soćko. - Brak skomunikowania na stacji Szczecin Dąbie pociągu Szczecin - Kołobrzeg (odjazd z Dąbia o godz. 16.56) z pociągiem TLK 18107 Czechowicz z Warszawy (przyjazd godz. 17.00) wynika z faktu, że pociąg do Kołobrzegu jest skomunikowany z pociągiem z Poznania, a także z faktu, iż pociąg z Warszawy jest skomunikowany z pociągiem do Świnoujścia, który wyjeżdża ze Szczecina 30 minut po pociągu do Kołobrzegu i na odcinku do Goleniowa oba te pociągi mają wspólną trasę.

Pociąg Szczecin - Kołobrzeg nie jest skomunikowany w Szczecinie Dąbiu z pociągiem EIC 1803 Chrobry z Warszawy ponieważ jest skomunikowany z pociągiem TLK 18109 Noteć z Warszawy przez Toruń i Bydgoszcz, z pociągiem Gryf z Olsztyna przez Trójmiasto oraz z pociagiem z Piły (w niedziele).

Pociąg Kołobrzeg - Szczecin nie jest skomunikowany w stacji Szczecin Dąbie z pociągiem TLK 85104 Albatros do Trójmiasta z tego powodu, że dużo wygodniejsze połączenie w kierunku Trójmiasta mieszkańcom miejscowości leżących przy linii nr 402 Kołobrzeg - Goleniów zapewniają:

- pociąg nr 88816 do Kołobrzegu, skąd po około 30 minutach odjeżdża pociąg Regio nr 89834 do Koszalina tamże skomunikowany z pociągiem TLK Rybak do Białegostoku przez Trójmiasto,

- pociąg nr 88820/1 do Kołobrzegu, skąd po 40 minutach mogą kontynuować podróż do Trójmiasta (a także dalej w kierunku Krakowa) bezpośrednim pociągiem TLK 83202 Mars. Mimo konieczności dość długiej przesiadki w Kołobrzegu, w obu przypadkach są to połączenia tańsze (krótsza trasa) i szybsze pod względem czasu przejazdu, niż w przypadku jazdy okrężnej przez Szczecin Dąbie (proponowanej przez Czytelnika).

- Skomunikowania pociągów na stacjach węzłowych są dla organizatora przewozów bardzo ważne, ale jeszcze ważniejsze są codzienne potrzeby mieszkańców regionu, dojeżdżających lub wracających z pracy i szkół - odpowiadają urzędnicy. - Wbrew temu co sugeruje Czytelnik, my także wsłuchujemy się w głosy mieszkańców i na ile to możliwe wychodzimy naprzeciw ich potrzebom. Z tego właśnie powodu pociąg nr 88705/4 z Kołobrzegu do Szczecina odjeżdża wcześniej niż to pierwotnie zaplanowano, „uciekając” z Kołobrzegu tuż przed przyjazdem pociągu z Białogardu (o 6.28), a pociąg nr 88709/8 nie zdąży na spotkanie z pociągiem nr 87304 do Poznania w Szczecinie Dąbiu. W pierwszym przypadku zmiana wynika z wniosku mieszkańców o zapewnienie dojazdu na godz. 8, do pracy w Nowogardzie i Osinie, a w drugim jest wynikiem realizacji wniosku osób kończących pracę w Goleniowie o godz. 15.

Co z połączeniem na lotnisko?

Urzędnicy przyznają, że możliwości dojazdu na lotnisko pod Goleniowem pociągami regionalnymi faktycznie są dalekie od oczekiwań, ale nie można zgodzić się z ich jednoznacznie negatywną oceną.

- Każdy z pociągów docierających pod terminal lotniska spełnia swoją rolę, tj. umożliwia przesiadkę albo z pociągu na samolot albo w przeciwną stronę - wyjaśnia Radosław Soćko. - Ze względu na przepustowość infrastruktury kolejowej nie każdy z tych pociągów może wjechać na lotniskową stację kolejową. Priorytetem przy planowaniu pociągów kursujących jednotorową linią kolejową nr 402 jest właściwa obsługa osób codziennie podróżujących do miejsc pracy i nauki oraz wracających stamtąd do domów. Godziny ich kursowania pozostają praktycznie niezmienne od wielu lat, jako dobrze sprawdzone pod względem spełniania oczekiwań mieszkańców regionu.

Można jeździć bez prawa jazdy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.