Niemcy coraz częściej przyjeżdżają do Szczecina. Kusi ich między innymi cena paliwa

Bogna Skarul
Bogna Skarul
Udostępnij:
Tylko na jednym 50-litrowym baku napełnionym na stacjach benzynowych w Szczecinie można zaoszczędzić aż 15 euro w porównaniu do cen na stacjach benzynowych w Niemczech. Nic dziwnego, że coraz więcej mieszkańców przygranicznych miejscowości w okolicach Szczecina, ale też Świnoujścia czy Cedyni wybiera się do Polski, aby zatankować swoje auta.

Przy okazji odwiedzają też polskie sklepy. Teraz szczególnie spożywcze, gdzie taniej można kupić wiele artykułów potrzebnych do potraw na świąteczny stół.

- Ta podróż do Szczecina to dla mnie oszczędność jakieś 50 euro - przyznaje Halina, Polka, ale już od 15 lat mieszkająca w Brandenburgii. - Kupuję tu teraz paliwo, ale też wołowinę, warzywa i koniecznie indyka na święta. Dzieci czekają natomiast na słodycze z Polski. Lubią tutejsze czekolady, batoniki. I co ciekawe, choć Niemcy słyną z kiełbas na gorąco i popularne są tam parówki, moja rodzina woli te z Polski.

Halina w szczecińskich sklepach kupuje też mleko i nabiał, masło i oczywiście pieczywo.

- Ale pieczywa na dłuższy czas to ja tu nie kupię, bo będzie czerstwe - wyjaśnia. - Za to mleko kupuję kartonami. Taniej wychodzi mi nawet woda mineralna, czy soki.

Przyznaje jednak, że jej, w związku z tym, że jest Polką, łatwiej jest robić duże zakupy w sklepach w Polsce.

- Ale oswajam z polskimi sklepami moich sąsiadów, którzy często proszą mnie, abym im towarzyszyła w podróży do Polski - tłumaczy.

Czy w tych podróżach do polskich stacji benzynowych czy sklepów nie przeszkadzają jej obostrzenia?

- Rzeczywiście, Polska jest obecnie zakwalifikowana jako obszar wysokiego ryzyka zakażenia koronawirusem - przyznaje Halina. Osoby niezaszczepione muszą przejść kwarantannę przez co najmniej pięć dni po powrocie do kraju. Ale nas to nie dotyczy. My "łapiemy się" na ruch przygraniczny.

Dla osób mieszkających czy pracujących w pasie przygranicznym aby nie musieć przechodzić po wizycie w Polsce kwarantanny, ten pobyt w naszym kraju nie może być dłuższy niż 24 godziny.

Niemcy z terenów przygranicznych z tego prawa ochoczo korzystają i coraz więcej Niemców z przygranicznych terenów przyjeżdża przed świętami do nas. Niemieckie gazety też zauważyły to zjawisko i teraz ochoczo publikują nawet mini słowniki niemiecko-polskie, aby ułatwić np. tankowanie na polskich stacjach benzynowych.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie