Nauczyciele ze Szczecina wesprą lokalną gastronomię. Podzielą się "trzynastką"

Szymon Wasilewski
Szymon Wasilewski
"Szczecińskie szkoły dla gastronomii" to akcja zainicjowana przez dyrekcję Szkoły Podstawowej nr 63 w Szczecinie. Nauczyciele chcą oddać część swojej trzynastej pensji, aby wesprzeć wybrany lokal gastronomiczny.

ZOBACZ TEŻ:

- Starówka zawsze tętniła życiem, wystarczyło otworzyć okna w szkole, aby uczyć się języków obcych. Z tym większym żalem patrzę na zamknięte restauracje ludzi, którzy muszą sprzedawać swój dobytek, aby mieć z czego żyć. Dlatego postanowiliśmy zrobić coś, aby wesprzeć chociaż jeden lokal. Nie jestem naiwna i wiem, że wszystkim nie pomożemy. Jednak nie możemy się biernie przyglądać sytuacji - mówi Joanna Poleć-Trusiuk, dyrektorka SP nr 63 z Odziałami Integracyjnymi w Szczecinie i pomysłodawczyni akcji.

Od 1 do 12 lutego przedsiębiorcy, którzy chcieliby skorzystać z pomocy nauczycieli mogą się zgłaszać na maila: [email protected]

- Będziemy prosić o rozmowę i krótki opis sytuacji w firmie. Wiemy, że to nie jest łatwe przyznawać się do kłopotów finansowych. Staramy się spojrzeć na problem szerzej: w gastronomii pracują też rodzice naszych uczniów, a ta trudna sytuacja przenosi się także w jakiś sposób na dzieci. Tym bardziej chcemy pomóc. Pensje nauczycieli nie są wysokie, ale jeśli ktoś chce, może przekazać tyle ile uważa, razem możemy więcej. Jest nas w Szczecinie kilka tysięcy - dodaje Joanna Poleć-Trusiuk.

ZOBACZ TEŻ:

Jak zostanie wyłoniony podmiot, do którego trafi wsparcie?

Niebawem zostanie utworzone konto bankowe, a zebrane na nim środki zostaną przekazane na ten cel. Z lokali, które się zgłoszą zostanie stworzona lista, następnie nauczyciele, którzy zechcą wziąć udział w głosowaniu, wyłonią punkt, dla którego do 15 marca przeznaczone będą pieniądze.

ZOBACZ TEŻ:

Czy będzie to tylko jedna restauracja?

- Wiele zależy od tego ile uda się nam zebrać. O wszystkich krokach będziemy informować w grupie "Szczecińskie szkoły dla gastronomii" na Facebooku, wszystkie informacje będą jawne. Zależy nam na tym, abyśmy pomogli komuś np. nie zwolnić pracownika, albo odroczyć decyzję o zamknięciu do momentu, gdy gastronomia zostanie odmrożona - opowiada Joanna Poleć-Trusiuk.

WIDEO:

KUCHENNE REWOLUCJE:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie