Na przejściu granicznym w Lubieszynie odbył się protest. "Medyk to nie gorszy sort"

Marek Jaszczyński
Marek Jaszczyński
Na przejściu granicznym w Lubieszynie odbył się protest. "Medyk to nie gorszy sort"
Na przejściu granicznym w Lubieszynie odbył się protest. "Medyk to nie gorszy sort" Sebastian Wołosz
Udostępnij:
Na przejściu granicznym w Lubieszynie odbył się protest. Uczestnicy protestowali przeciw zakazowi przekraczania granicy niemiecko-polskiej dla pracowników służby zdrowia. Po obu stronach granicy zebrało się kilkaset osób. Przedzielała ich bariera oraz czujna ochrona złożona ze strażników granicznych i żandarmów.

Pracownicy służby zdrowia po przekroczeniu granicy muszą odbyć dwutygodniową kwarantannę w Polsce. To przeciw, tym nieżyciowym przepisom protestowali zgromadzeni na granicy.

Uczestnicy skandowali: "Medyk to nie gorszy sort"'. "Żądamy przywrócenia małego ruchu granicznego"; "My i wy sąsiedzi". Wśród nich była pani Lucyna, która przyszła na protest z trójka dzieci. Jej maż pracuje jako lekarz po niemieckiej stronie granicy.

Chcą otwarcia granic dla ruchu turystycznego. Protest hotela...

- Raz był trzy tygodnie, później wrócił na dwa tygodnie. I teraz jest od ośmiu dni w Pasewalk - mówi pani Lucyna. - Jest nam ciężko i dzieciom, i mi. Tak naprawdę nie wiemy, kiedy wróci i czekamy na jego powrót.

Pani Elwira przyszła na granicę, żeby wyrazić poparcie dla medyków.

- Są to ludzie, którzy bardziej znają się na stosowaniu reżimu sanitarnego niż zwykli ludzie. Myślę, że rozdzielanie rodzin jest bardziej bolesne i nieodpowiedzialne niż faktyczne niebezpieczeństwo wynikające z pandemii. Dla mnie to zwyczajna złośliwość rządu - powiedziała kobieta.

Wśród protestujących byli również przedstawiciele świata polityki i samorządu: Bartosz Arłukowicz, obecny europarlamentarzysta KO i były minister zdrowia oraz Władysław Diakun, burmistrz Polic.

- Popieram protest, dlatego, że w strefie przygranicznej tętni życie i ludzie pracują po obu stronach granicy. Obecna sytuacja zakłóca im normalne funkcjonowanie - mówi Władysław Diakun.

W czasie trwania protestu nie doszło od incydentów. Dodajmy, że protest poparła Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie. Prezydium Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie zaapelowało do rządu o równe traktowanie wszystkich obywateli Rzeczpospolitej Polskiej.

Wideo

Dodaj ogłoszenie