Macierzyństwo piękne, ale też wyczerpujące. Chcą zrobić o tym spektakl i potrzebują pomocy

Redakcja MM
Redakcja MM
Projekt: Matka. Macierzyństwo piękne, ale też wyczerpujące. Chcą zrobić o tym spektakl i potrzebują pomocy
Projekt: Matka. Macierzyństwo piękne, ale też wyczerpujące. Chcą zrobić o tym spektakl i potrzebują pomocy Redakcja MM
Bez względu na to czy już jesteś mamą albo tatą, spodziewasz się dziecka, planujesz je w przyszłości, a może zupełnie nie wyobrażasz sobie siebie w roli matki czy ojca, warto, żebyś poznał prawdę o macierzyństwie.

PAULINA TARGASZEWSKA
paulina.targaszewska@mediaregionalne.p

Nie tą z reklam z uśmiechniętymi bobasami jedzącymi grzecznie zupki ze słoika, ani przedstawianymi w kolorowych książkach o rozwoju maleństwa w łonie kobiety.

– Posiadanie dziecka to najpiękniejsza sprawa na świecie, to miłość, której nie da się opisać, ale to też ogromne wyzwanie, trud, odpowiedzialność, zmęczenie, lęk, frustracja, czasem samotność – mówią młode mamy.

"Nie byłam sama”

We wrześniu w Teatrze Kana będzie można podziwiać spektakl „Projekt: MATKA”. Na pomysł przygotowania sztuki wpadły trzy przyjaciółki – aktorki: Bibianna Chimiak, Marta Giers-Sanecka i Karolina Sabat. Dwie pierwsze są młodymi mamami. Bibianna ma 14 miesięczną córkę Nitę, a Marta jest mamą 4,5-letniego Ignasia i 11-miesięcznego Maciusia.

– Początki mojego macierzyństwa przeżyłam bardzo boleśnie, to był trudny okres – wspomina Bibianna. – Pamiętam, że któregoś razu wpisałam w wyszukiwarce w Internecie „problemy macierzyństwa” i na ekranie pojawiło się kilkaset stron poświeconych temu tematowi. Wtedy uświadomiłam sobie, że nie jestem sama, że podobne problemy mają też inne kobiety. Pomyślałam, że najwyższa pora zacząć o tym mówić głośno, bo trudy macierzyństwa wciąż są tematem tabu. Bycie matką przedstawia się jedynie jako najcudowniejsze na świecie przeżycie, nieskończoną zalewającą nas miłość, spełnienie i radość. A to nie jest cała prawda.

W Polsce wciąż często mamy boją się przyznać, że jest im trudno, że są niewyspane, zmęczone, sfrustrowane. Kiedy chcą zrobić coś dla siebie, zostawiają malucha pod czyjąś opieką, spotykają się z negatywnymi opiniami na swój temat. Doskonale wie o tym Joanna Fajfer-Ślósarek, mama 4- letniej Tosi i 5-miesięcznego Jasia.

– Kiedy Jaś miał trzy miesiące i był pod opieką taty, a ja chciałam iść do kosmetyczki albo spotkać się z koleżanką, spotykałam się czasem z głosami oburzenia i zdziwienia – mówi Joanna. – Pytano mnie „Idziesz do kosmetyczki?! Zostawiasz takie maleństwo w domu?!”. Zupełnie nie rozumiem takich reakcji. Przecież wyspana, zadbana, szczęśliwa mama to też szczęśliwe dziecko.

– Niestety zapomina się o tym, że kobieta zanim urodziła dziecko była już człowiekiem, miała swoje pasje, potrzeby marzenia. One się po urodzeniu dziecka nie zmieniły – mówi Bibianna. – Każda mama ma prawo czuć się źle, mieć słabszy dzień, być wyczerpana. Ma prawo mówić o tym głośnio, niestety kiedy to robi, przez wielu uważana jest za złą matkę. A to nieprawda.

100 dni dziecka

Młode mamy podkreślają, że ciąża i narodziny dziecka to piękny czas, nie oznacza to jednak, że jest łatwy. Mają wiele pytań, czują lęk, niepewność, targają nimi hormony, różne odczucia, są zmęczone, po porodzie obolałe, wyczerpane, zatroskane, a kiedy mąż idzie do pracy, czują się samotne.

– Nawet jeśli w trakcie ciąży naczytamy się mądrych książek, wypytamy o wszystko koleżanki, które już rodziły czy poszukamy informacji w sieci, kiedy na świat przychodzi dziecko jest to tak wielki kosmos – emocjonalny, fizyczny, uczuciowy – że tego nie da się opisać, ani w pełny sposób do tego przygotować – mówi Bibianna. – Działa się intuicyjnie, po omacku, w strachu. Po ciąży i porodzie kobieta powinna udać się na 2-tygodniowy urlop, a nie wpadać w jeszcze większy kosmos związany z opieką nad dzieckiem, bólem po porodzie, niewyspaniem, zmęczeniem, rozbiciem.

– Okres po porodzie nazywa się popularnie urlopem macierzyńskim, ale w praktyce jest to etat 24 godziny na dobę – mówi Marta. – Tu nie ma czasu na odpoczynek czy relaks. Trzeba działać na pełnych obrotach, w ciągłym napięciu, czuwaniu, w pełnej dyspozycji.

Mówi się, że najtrudniejsze jest pierwszych 100 dni po narodzeniu dziecka. Przez ten czas młoda mama często jest zmęczona, przerażona, rozbita, uczy się opieki nad dzieckiem, a czasem i miłości do niego.

– Nie u wszystkich kobiet wybuch miłości i uczuć do dziecka pojawia się tuż po porodzie na pstryknięcie palcami – mówi Bibianna. – U mnie trwało to tygodniami. Kocham moje dziecko najmocniej na świecie, nie da się opisać tej miłości, ale jej fala nie zawsze przychodzi błyskawicznie i nie ma w tym nic złego. Nie trzeba się z tym ukrywać czy tego wstydzić.

– Na początku bycia mamą najtrudniejsze jest to, że musisz sobie uświadomić, jak bardzo jesteś odpowiedzialna od tej chwili za drugiego człowieka – mówi Joanna. – Nawet nie możesz pomyśleć o niezależności. Nawet jeśli zostawiasz dziecko pod opieką kogoś bliskiego, wracasz do pracy czy idziesz po zakupy, to dziecko w myślach cały czas jest z tobą. Myślisz o nim, martwisz się o nie, zastanawiasz się, jak się czuje.

Humor i ironia

O tym wszystkim ma opowiadać spektakl „Projekt: MATKA”. To przewrotna, pełna ironii i poczucia humoru opowieść o młodych matkach, odkrywających jasne i „ciemne” strony macierzyństwa, uroki i trudności bycia mamą, opowieść o ich zmaganiach z samym sobą i otaczającym światem, z wyobrażeniami i oczekiwaniami na temat bycia dobrą mamą.

– W spektaklu chcemy się też przyjrzeć temu, jak młode mamy funkcjonują w naszym społeczeństwie – mówi Marta. – Chcemy żeby ten spektakl był początkiem dyskusji o macierzyństwie, ale tym prawdziwym – jednocześnie pięknym, ale też trudnym.

Spektakl jest adresowany przed wszystkim do kobiet. Dla tych, które doświadczają macierzyństwa może stać się wsparciem i sposobnością do odreagowania trudnych, ukrywanych emocji. Dla tych, które dopiero planują zajście w ciążę, może stać się źródłem wiedzy i zachętą do bycia mamą. Sporo wyniosą z niego także panowie.

– Nie chcemy narzekać czy nakłaniać do rezygnacji z macierzyństwa, chcemy tylko pokazać jak jest naprawdę – mówi Bibianna. – Nie będzie jednak śmiertelnie poważnie. Spektakl pełen będzie humoru.

– Przesłanie naszego spektaklu jest takie – macierzyństwo to doświadczenie ekstremalne, towarzyszą mu bardzo silne stany emocjonalne, od euforii po depresję, ale na pewno warto go doświadczyć – dodaje Marta.

– Bycie rodzicem to najpiękniejszy stan jaki można sobie wyobrazić, ale trzeba być w nim rozsądnym, otwartym na to, co się przydarzy i nie wolno zapominać o sobie – mówi Joanna.

– Pamiętaj, że jako matka najlepiej wiesz, czego potrzebuje twoje dziecko – podsumowuje Bibianna. – Nie słuchaj koleżanek, mamy, babć. Sama jesteś dla swojego dziecka najlepszą matką.

Pomóż w realizacji spektaklu

Spektakl „Projekt: MATKA” będzie mógł być zrealizowany dzięki funduszom zebranym za pomocą portalu polakpotrafi.pl.

Minimalna niezbędna kwota (6,5 tys. zł) już została zebrana, nie ma więc zagrożenia, że spektakl nie zostanie zrealizowany. Wciąż jednak potrzeba pieniędzy na zakup rekwizytów, wykonanie scenografii i kostiumów czy przygotowanie materiałów promocyjnych.

Wpłacać można dowolne kwoty poczynając od 5 zł.

Przelewać je można za pomocą portalu polakpotrafi.pl.


Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie