Kup partnera na studniówkę! W internecie znajdziesz mnóstwo ogłoszeń

Dagmara Trembicka
Polskapresse
Pójście na studniówkę samotnie to wstyd. Już lepiej mieć niemodną sukienkę czy garnitur z gimnazjum, niż pokazać się solo. Co jednak zrobić, jeśli wszystkie koleżanki zajęte, bracia nie chcą iść, a kuzyni mieszkają zbyt daleko? Należy… dać ogłoszenie w Internecie.

Na najpopularniejszych forach internetowych ogłoszeń jest mnóstwo, zarówno tych, którzy poszukują partnera, jak i osób, które oferują swoje usługi.

Na forum Kafeteria reklamuje się na przykład użytkownik elukasz85:

„Witam wszystkie Panie! Z uwagi na to, że wiele z Was poszukuje partnera na studniówkę, to postanowiłem Wam pomóc. Co zapewniam? Elegancki i szykowny strój, znam zasady savoir vivre i całowanie kobiety w rękę na powitanie nie jest mi obce, optymizm i uśmiech nie znikający z twarzy, uprzejmość, szacunek, brak przesiadywania przy stole, dyskrecję, schludny wygląd, jestem wykształcony i inteligentny, nie piję alkoholu oraz nie palę papierosów, nie przeklinam.

Czego wymagam? Brak wulgaryzmów (nie wypada), uśmiechu na twarzy (nieudawanego!), nie życzę sobie pijaństwa (nie mam ochoty odprowadzać pijanej partnerki do domu), kultury osobistej".

Do tego dołączony jest link do galerii zdjęć pana Łukasza. Jest on jednym z nielicznych, którzy za swoje towarzystwo nie żądają wynagrodzenia. Co ciekawe, ogłoszeń dziewcząt jest mniej. Nieodmiennie jednak wszystkie anonse zawierają zdjęcia, deklaracje odbycia kursów tańca, posiadania prawa jazdy, żeby odwieźć partnerkę do domu, opis sukni lub obietnicę eleganckiego stroju i przyniesienia dziewczynie kwiatów. Do tego zapewnienie o na pewno świetnej studniówce, jaką się z daną osobą spędzi. Bardzo popularne jest też umawianie się na zasadzie „studniówka za studniówkę” – jeśli ty pójdziesz ze mną, to ja pojawię się na twojej.

Na serwisach aukcyjnych również można znaleźć anonse. Tam już wszyscy wyceniają się na odpowiednie sumy. Na największym z polskich serwisów na licytację wystawił się użytkownik Valthol. Zamieścił zdjęcia i deklarację, że nie interesuje go suma, za którą zostanie wylicytowany – chce się dobrze bawić. Jako warunek postawił zwrot kosztów studniówki. Zwycięska oferta wynosiła 53 zł. Poza nim jeszcze kilka osób zdecydowało się wystawić siebie na aukcję. Niektóre z nich nawet kuszą „gratisami” – koleżankami, które mogą iść z najlepszym przyjacielem licytującego, ofertami kolacji czy dojazdu we własnym zakresie.

Cały tekst w serwisie Wiadomości24.pl

Gigant inwestuje w Niepołomicach

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dexter

Jezu...to już jest koniec świata....jak była moja studniówka to chłopaki zrobili jajo i przyszli sami! Bez żadnych dziewuch! Dziewczyny w mojej klasie były po prostu na tyle sympatyczne, że głupio było zamawiać sobie "substytut".

Dodaj ogłoszenie