King Szczecin - Spójnia Stargard. Sroga lekcja w derbach

Grzegorz Drążek
Grzegorz Drążek
Tadeusz Surma
W dwudziestej kolejce ekstraklasy koszykarzy King Szczecin grał z PGE Spójnią Stargard. Spotkanie rozegrane zostało w Stargardzie, ale to szczeciński zespół dyktował w nim warunki. To piąte derby w ostatnich trzech sezonach i piąte zwycięstwo Kinga.

King Szczecin rozgrywa teraz ligowe mecze w hali OSiR w Stargardzie, dlatego też mimo że był gospodarzem derbów, to PGE Spójnia miała przewagę swojego parkietu. Na nic jednak się zdała ta przewaga stargardzkiej drużynie. Od początku do końca dzisiejszego spotkania na parkiecie hali w Stargardzie rządził King Szczecin.

PGE Spójnia ani razu nie była na prowadzeniu. Szczeciński zespół systematycznie od pierwszych minut budował swoją przewagę. Po pierwszej kwarcie wynosiła ona tylko cztery punkty, ale po drugich dziesięciu minutach już piętnaście. Kluczem do osiągnięcia takiej przewagi były rzuty trzypunktowe, których King trafił w pierwszej połowie dziewięć, a w całym spotkaniu trzynaście.

W Kingu nie grał jeszcze Maciej Lampe, który pod koniec roku został koszykarzem szczecińskiego klubu. Nie grali też kontuzjowani Michael Fakuade i Adam Łapeta. W PGE Spójni zagrał natomiast nowy zawodnik. Jerome Dyson dopiero co dołączył do stargardzkiego zespołu i dzisiaj w swoim debiucie zagrał słabiutko. Amerykanin ma być silnym punktem ofensywy PGE Spójni, tymczasem trafił tylko dwa osobiste, spudłował cztery rzuty z gry i miał cztery stracone piłki.

ZOBACZ TAKŻE

Tak tańczą cheerleaderki Spójni. ZDJĘCIA z dwóch meczów w Stargardzie

W Kingu świetnie na obwodzie radził sobie Tookie Brown, który wykorzystał cztery z sześciu rzutów trzypunktowych. W dzisiejszym spotkaniu w Stargardzie siedmiu zawodników szczecińskiego zespołu trafiało trójki.

Koszykarze Kinga rzucali w zasadzie bez obrońców z dystansu, ale nie mieli także problemów bliżej kosza rywali. Łatwo ogrywali obronę PGE Spójni zdobywając kolejne punkty. Mateusz Bartosz rzucił 15 punktów, wykorzystując siedem z dziewięciu dwupunktowych rzutów.

W trzeciej i czwartej kwarcie szczeciński zespół kontrolował wydarzenia na parkiecie i niewiadomą było tylko to, czy przekroczy dzisiaj granicę 100 punktów i czy wygra różnicą powyżej dwudziestu punktów czy nieco poniżej. Granicę 100 punktów King przekroczył w 39 minucie, po trójce Clevelanda Melvina. A spotkanie wygrał wysoko, różnicą 25 punktów 105:80.

Stargardzki zespół od czasu powrotu do ekstraklasy w 2018 roku jeszcze nie wygrał w derbach. W pięciu rozegranych spotkaniach górą był klub ze Szczecina.

ZOBACZ TEŻ

NaM ocenia(ć) Spójnię. Noty za mecz z GTK Gliwice. Dobry kon...

King Szczecin kolejne spotkanie rozegra 9 stycznia, we Włocławku z Anwilem. PGE Spójnia 7 stycznia zagra w Stargardzie z Legią Warszawa. W tabeli King plasuje się na szóstym miejscu, a PGE Spójnia na siódmym. Szczeciński zespół ma dziesięć zwycięstw, stargardzki dziewięć.

King Szczecin - PGE Spójnia Stargard 105:80 (24:20, 33:22, 23:16, 25:22)

King: Brown 23 (cztery razy za 3 pkt), Melvin 18 (2), Bartosz 15, Schenk 13 (1), Czerlonko 8 (2), Wilczek 8, Zębski 8 (2), Ware 7 (1), Davis 5 (1)

PGE Spójnia: Cowels III 16 (4), Kostrzewski 16, Młynarski 14 (1), Śnieg 12, Faust 9 (1), Steele 7, Gudul 4, Dyson 2, Siewruk, Walczak

Paulo Sousa nowym trenerem polskiej kadry

Wideo

Materiał oryginalny: King Szczecin - Spójnia Stargard. Sroga lekcja w derbach - Stargard Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie