Gdzie znani i lubiani szczecinianie spędzają urlop

Kaja Makowska
polskapresse
Dla większości z nas wakacje już się zaczęły. To gdzie i jak je spędzimy zależy od wyobraźni, ale też i zasobności portfela. Każdy z nas inaczej planuje swój urlop. Jedni marzą o wycieczce zagranicznej, inni o leżeniu przysłowiowym plackiem na plaży. Jeszcze inni biorą plecak i wyruszają na górskie szlaki. O wakacyjne plany zapytaliśmy znanych i lubianych szczecinian. Oto co nam powiedzieli.

Olgierd Geblewicz, marszałek województwa zachodniopomorskiego - „Ja spędzam część swoich wakacji na południu Europy. Drugą część spędzam nad Morzem Bałtyckim, ale tylko na plażach naszego województwa. W te wakacje będzie mnie można spotkać na plaży w Świnoujściu, w Darłówku lub Jarosławcu. Uważam, że mamy wspaniałe miejsca do wypoczynku w województwie zachodniopomorskim."

Mateusz Iżakowski, dziennikarz radia Eska - „Urlop wakacyjny planuję dopiero w sierpniu. Tak naprawdę dla mnie jedynym fajnym miejscem w naszym województwie są Rybokarty. To jest mała miejscowść, 8 km od Gryfic. Znajduje się tam przepiękny, XVIII-wieczny pałac do którego bardzo chętnie jeżdżę. Pałac jest własnością moich przyjaciół i często korzystam z ich gościnności.”

Małgorzata Jacyna-Witt, radna szczecińskiej Rady Miasta - „Myślę, że polski polityk, nawet polityk samorządowy powinien dawać przykład i spędzać wakacje w Polsce. Ja spędzam wakacje w Polsce, urlop tutaj może być przepiękny. Spędzam wolny czas bardzo aktywnie, gram w golfa. Nasze pola golfowe są wspaniałe.
Jeżeli zaś chodzi o wyjazdy to na pewno wybiorę się nad Morze Bałtyckie. Mimo tego, że czasami pogoda nie dopisuje to jednak nasze plaże są jedyne w swoim rodzaju i niepowtarzalne. Szczególnie plaża w Rewalu gdzie wprowadzono w życie fantastyczny pomysł. Na plaży nie ma i nie będzie hałaśliwych dyskotek. To na pewno przyciągnie wielu turystów.”

Marek Kolbowicz, wioślarz - „Odkąd uprawiam moją dyscyplinę sportu czyli wiosła wakacji nie mam. Chociaż wiele osób może uważać, że ja poprzez sport, częste wyjazdy wakacje mam cały czas.
Marzę o dwu, trzy tygodniowym wyjeździe „gdzieś”. Bezstresowo, bez telefonu komórkowego. Jednak na razie to są tylko marzenia.
Ja najlepiej odpoczywam nad jeziorem z krystalicznie czystą wodą. Takich miejsc mamy w województwie sporo, tylko trzeba je odnaleźć. Mój klub, AZS Szczecin, jeździ co roku na zgrupowanie do Ińska gdzie panuje bardzo przyjazna atmosfera i woda jest krystalicznie czysta. To jest dobre miejsce na odpoczynek. Na pewno się tam wybiorę po zakończeniu przygody ze sportem.”

Monika Pyrek, tyczkarka - „Moje wakacje będą w październiku. Latem ciężko pracuję, jest to sezon sportowy, odbywa się wiele imprez mistrzowskich. Swój urlop przeważnie spędzam w Polsce. Wystarczająco dużo czasu w trakcie sezonu spędzam poza granicami naszego kraju, więc jeśli tylko mogę to wolny czas spędzam tutaj. Muszę się przyznać, że ja bardzo dobrze wypoczywam w Szczecinie. Mieszkam na Pogodnie, mam kawałek swojego ogrodu i wolnej chwili lubię siedzieć na tarasie i podziwiać zieleń. W czasie urlopu również często odwiedzam rodzinę w Polanicy-Zdroju i w Trójmieście skąd pochodzę. Jest jednak szansa, że w tym roku skusimy się na wyjazd w cieplejsze miejsca. Może Malaga z którą mam dobre i miłe wspomnienia? "

Krzysztof Soska, zastępca prezydenta Szczecina - „Mam nadzieję, że uda mi się wyjechać na urlop podczas wakacji. W tym roku podjęliśmy decyzję, że całą rodziną, nawet z najstarszymi dziećmi, pojedziemy w rajd po Polsce. Mamy zamiar dwa tygodnie spędzić w drodze, codziennie w innym miejscu. Chcemy dojechać aż do Lublina. Moim zdaniem Polska jest fantastyczna i polecam odkrywanie miejsc, które wydają nam się nie do końca atrakcyjne, które gdy się im przyjrzymy bliżej okazuje się, że są wyjątkowe.”

Monika Szwaja, pisarka - "Co do miejsc, do których staram się jak najczęściej wpadać, to są to ogólnie góry nasze, góry - od Karkonoszy poprzez Beskidy po Tatry. Wszędzie tam mam coś do kochania. W Karkonoszach jest tego tyle, że niesposób wymieniać - na czele oczywiście zaprzyjaźnieni ludzie i cudne widoki z róznych dróg, na które da się wjechać samochodem. Ostatnio bowiem raczej jeżdżę niż chodzę. Są zresztą trasy głównie samochodowe, na przykład wielka pętla beskidzka z Żywca poprzez Koniaków, Istebną, Wisłę do Ustronia. Tatry to cała epopeja literacka, muzyczna, poetycka - nie można ich nie kochać i do nich nie tęsknić. Można za to nad nimi polatać małą cessną z lotniska klubowego w Nowym Targu. Tatry z góry, Giewont, te wszystkie wysoko zawieszone doliny, Otoczenie Gąsienicowej i Morskiego Oka, część słowacka... a potem można skoczyć obejrzeć sobie przełom Dunajca, zamek i Czorsztyn z lotu ptaka.
Osobnym rozdziałem od paru lat są dla mnie rejsy najpiękniejszym statkiem świata, czyli Darem Młodzieży. Staram się trafiać w Tall Ships' Races - dwa lata temu byłam w Petersburgu, rok temu w Wilhelmshaven i Antwerpii, a w tym roku wybieram się na cały miesiąc: do Szkocji - Greenock i Szetlandy oraz Norwegii (Stavanger). Tak naprawdę nie chodzi tu o porty - można tam szybciej dolecieć samolotem i zwiedzać do woli - ale o przyjemność bycia na pokładzie Daru. Wielkie żagle, ostatnie powiewy morskiego romantyzmu (kto nie wierzy, niech spróbuje) i specyficzna, niepowtarzalna atmosfera. Dla mnie Dar to spełnienie marzeń."

Podatek od kamperów już od lipca

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie