(© Alicja_MR)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Takich języków od przyszłego roku akademickiego będzie można się nauczyć na Uniwersytecie Szczecińskim.

Wydział Filologiczny US poszerza swoją ofertę. Chodzi o nowy kierunek studiów: skandynawistyka - studia norweskie, a także o dodatkowe języki oferowane w ramach kierunku filologia rosyjska: chiński, norweski, czeski, a także ukraiński, angielski i niemiecki. To nowość na Uniwersytecie Szczecińskim.

- Skandynawistyka to studia interdyscyplinarne, przygotowujące do pracy w biznesie czy turystyce - informuje prof. Ewa Komorowska, dziekan Wydziału Filologicznego US. - Studenci będą mogli nie tylko nauczyć się języka, ale i nabyć szeroką wiedzę z zakresu ekonomii, historii, prawa, bezpieczeństwa pracy. Nie słabnie atrakcyjność pracy w Norwegii. Coraz ciężej jednak znaleźć tam pracę bez znajomości języka norweskiego. Dlatego też jego darmowa nauka w ramach filologii to bardzo pragmatyczny kierunek kształcenia, szczególnie w naszym regionie, skąd przecież do Skandynawii jest bardzo blisko.

Prof. Komorowska zachęca też do wyboru filologii rosyjskiej z językiem chińskim.

- Chiny to światowa potęga, a u nas zajęcia będą prowadzone nie tylko przez sinologów, ale i przez rodzimych użytkowników języka pracujących na naszej uczelni - mówi.

W dalszej kolejności, w roku akademickim 2015/2016, mają dodatkowo powstać kierunki: skandynawistyka - studia szwedzkie, a także iberystyka z podstawowym językiem hiszpańskim i dodatkowym portugalskim.

Wiadomości Szczecin, Wydarzenia Szczecin

Komentarze (4)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

niepodam@wp.pl (gość)

~Kocurrek. Nie wspominając o tym że w Chińskiej Republice Ludowej jest kila języków, ale oficjalnym jest Mandaryński i najlepsze z tego jest to że żaden z tych języków nie przyniesie absolwentom tego czego pragnie każdy - pracy.

Gdybym mógł się cofnąć do czasu wyboru uczelni z obecną wiedza o rynku pracy olałbym tę uczelnie - rok pracy w zawodzie jest więcej wart niż 5 lat studiów, a dyplom nie daje praktycznie żadnej przewagi na rynku pracy czy uprawnień.

Pozdrawiam