W gminie Sławno trwa spór o wiatraki. Lokalna społeczność Wrześnicy, Sławska oraz Warszkowa jest mocno podzielona w sprawie zlokalizowania na ich terenie farm wiatrowych.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
W gminie Sławno trwa spór o wiatraki. Lokalna społeczność Wrześnicy, Sławska oraz Warszkowa jest mocno podzielona w sprawie zlokalizowania na ich terenie farm wiatrowych.



Dobitnie wykazał to protest mieszkańców Sławska oraz wczorajsze obrady Rady Gminy Sławno, które były burzliwe. - Zebraliśmy 208 podpisów przeciwko budowie wiatraków w naszej okolicy - mówi Marianna Szamiel, sołtys Sławska i radna gminna w jednej osobie. - Uważamy, że taka inwestycja zahamuje rozwój naszej miejscowości. To dlatego, że na 30 lat przyblokuje budowę domów, a wtedy spadną ceny gruntów. Z wiatraków skorzysta tylko kilka osób, które będą czerpały profity z dzierżawy gruntów.

Zwolennicy inwestycji przekonywali, że będzie ona z korzyścią dla wsi, bo - jak mówili - inwestor obiecuje 250 tys. zł na rozbudowę wsi. - To wirtualne pieniądze - uważa Szamiel. Podczas obrad rady miał być rozpatrywany projekt uchwały zmieniający plan zagospodarowania przestrzennego Sławska z wpisem "farma wiatrowa".


- Nie wprowadziliśmy go do porządku, bo jest silny opór mieszkańców przed taką inwestycją - mówi Wojciech Stefanowski, wójt gm. Sławno. Zwolennicy wiatraków akcentowali, że podpisali wstępne umowy z firmą, która na ich gruntach chce lokalizować siłownię. - Tak to jest z takimi
inwestorami, którzy najpierw zaklepują grunty u rolników, a nie zwracają się do władz gminy - mówi wójt. - Robią tak, aby najpierw otrzymać pozwolenie na sprzedaż energii.


Wczoraj radni mieli także głosować nad budową wiatraków w Warszkowie i niedaleko Wrześnicy. Przed tym wywiązała się ostra dyskusja między radnymi. - Panie przewodniczący, czy ma pan ziemię w Warszkowie? - zapytał radny Marek Szanel z Wrześnicy. - Czy będzie pan miał wiatrak na
sowich gruntach?

Jan Franas, przewodniczący Rady Gminy Sławno odpowiedział, że ma ziemię i jest ona spadkiem po zmarłych rodzicach. Dodał, że nie wiadomo, czy będzie miał wiatraki na swoim gruncie. - Tego nie wie nikt z Warszkowa, bo przedstawiciel firmy rozmawiał z każdym - stwierdził.
- Jeżeli wiatraki staną, to gmina musi się liczyć z tym, że spadną ceny działek budowlanych - powiedział z kolei Dariusz Gałkowski, mieszkaniec Sławska. - Jeśli do tego dojdzie, to na tym stracę, bo sprzedam ziemię dużo taniej, aby tylko uciec od sąsiedztwa siłowni wiatrowych. Dlatego
wytoczę gminie proces o odszkodowanie. Takich osób, jak ja, jest dużo więcej.

- Wybudowałem dom w Sławsku - mówił Piotr Górniak, lekarz pracujący w Sławnie. - Nie chcę mieć blisko niego wiatraków. Ponadto radni wskazywali, że wiatraki mogą być szkodliwe dla zdrowia. Ostatecznie uchwała wiatrakowa została zdjęta z porządku obrad i ma być ponownie
rozpatrywana we wrześniu.


Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!