Masakra. To jedno słowo oddaje wypadek, do którego doszło w Szczecinie dokładnie 45 lat temu [film]

W najtragiczniejszym wypadku tramwajowym w Polsce zginęło 15 osób. Ponad 100 zostało rannych.
Jedno z nielicznych zdjęć wykonanych na miejscu katastrofy. W tle widoczna Baszta Panieńska. Dziś w tym miejscu biegnie Trasa Zamkowa, a po torach nie ma ani śladu. Była to najtragiczniejsza katastrofa komunikacyjna w Polsce.
 Stefan Cieślak ze zbiorów Książnicy Pomorskiej

7 grudnia 1967 roku o godz. 6.35 na ulicy Wyszaka wykoleił się tramwaj linii numer 6. Trzy wagony były obwieszone „winogronami” (pasażerowie jechali również na zewnątrz, stojąc na stopniach). Gdy tramwaj pędził w dół, konduktorzy w wagonach rozpaczliwie próbowali użyć hamulców ręcznych. Bez efektu.

Tramwaj wyskoczył z szyn na pierwszym zakręcie w lewo. Podczas akcji ratowniczej doszło do kolejnego nieszczęścia. W czasie podnoszenia jednego z wraków przez dźwig, zerwały się liny. Efekt był straszliwy. Tramwaj spadł na rannych, a liczba ofiar wzrosła.

Na miejscu zginęło 7 pasażerów. Drugie tyle – po przewiezieniu do szpitali. Kilka dni później zmarła piętnasta i ostatnia ofiara, przewieziona w stanie ciężkim do kliniki w Poznaniu.

Pechowy skład składał się z wagonu typu „N” z 1954 r. i dwóch poniemieckich wozów doczepnych z 1930 roku. Motorniczą była Krystyna Pressejsen, mająca zaledwie rok stażu. W noc przed tragedią przeżyła proroczy sen. Śniło się jej, że wagony tramwajowe się poprzewracały. Złe przeczucie spowodowało, że zaczęła się wahać.

Jeszcze w rozmowie z dyspozytorem próbowała wytłumaczyć, że skład jest przeciążony i ze względów bezpieczeństwa nie może jechać. Jednak bez rezultatu. Przed odjazdem z placu Żołnierza sprawdziła jeszcze sprawność mechanizmów. Działały bez zarzutu.

Na stromej trasie tramwajowej wiodącej w kierunku Odry były trzy zakręty. Nagle wysiadły hamulce. Tramwaj nabierał prędkości. Konduktorki w wagonach próbowały jeszcze zakręcić hamulce ręczne – bez rezultatu. Pierwszy i drugi wagon wyleciały z szyn i przewróciły się na bok, ale jeszcze sunęły w dół. Trzeci też po chwili wypadł z szyn.

Motorniczej nic się nie stało

– Ocknęłam się – wspomina po latach. – Zobaczyłam koło siebie kobietę z przeciętymi nogami. Ja wisiałam na nastawnicy. Zdjęli mnie z niej ludzie. Gdyby tramwaj się nie przewrócił, zmiótłby stację benzynową i wleciał do Odry.

Okoliczności katastrofy badała milicja i służba bezpieczeństwa. Badania przeprowadziła komisja z ministerstwa gospodarki. Podejrzewano nawet sabotaż. Jednak przyczyna tragedii była prozaiczna: „awaria elektromagnetycznego układu hamulcowego, uruchamianego za pomocą silników" – jak głosił oficjalny komunikat.

Prace komisji zaowocowały decyzjami. Ministerstwo zobowiązało przewoźnika do przeglądu układów hamulcowych. Zakazano doczepiania trzeciego wozu. Wprowadzono napędy elektryczne do zamykania i otwierania drzwi (w tramwaju, który uległ katastrofie ludzie wisieli w otwartych drzwiach jak winogrona).

W Szczecinie pojawiły się przegubowe jelcze, które miały odciążyć linie tramwajowe. Zlikwidowane zostały tory tramwajowe na ówczesnej ulicy Wyszaka. Linię numer „6” skierowano przez ulice Matejki i Parkową.

Krystyna Pressejsen nigdy nie wróciła do zawodu motorniczego tramwaju. Pracowała jako konduktorka, a później jako magazynierka.

Przy pisaniu artykułu oparłem się na opracowaniu Jarosława Reszki, „Cześć, giniemy!”. Największe katastrofy wpowojennej Polsce”.

Marek Jaszczyński


Jak jeździła "szóstka"?

W latach sześćdziesiątych linię tramwajową nr 6 skierowano przez plac Żołnierza Polskiego i ulicę Wyszaka do Jana z Kolna. Na początku 1966 roku wycofano ruch tramwajowy z rejonu stoczni, kierując objazdem przez ulice Stalmacha i Lubeckiego, którędy tramwaje kursują do dziś.
Zobacz też:

Chmielewskiego: Spalił się tramwaj. Zobacz zdjęcia


Wideo

rduchowski

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3