King Szczecin zagra dziś (godz 18) u siebie bardzo ważne spotkanie z Turowem Zgorzelec. Sytuacja w tabeli jest bardzo napięta i nie ma już miejsca na wpadki.

Rzadko spotyka się w sporcie rewolucję, na jaką zdecydował się szczeciński klub przed sezonem. Wszystko odwrócono do góry nogami, aby awansować do fazy play off. King Szczecin wciąż ma wszystko w swoich rękach i nie musi oglądać się na nikogo, ale niedługo może się to zmienić. Każda wpadka będzie bardzo kosztowna. Do końca sezonu regularnego pozostało dziewięć meczów i na takie potknięcia, jak w Krośnie czy Koszalinie nie ma już miejsca.

Wilki Morskie balansują na granicy, zajmują 9. miejsce. Zespół ma przed sobą dwa łatwiejsze wyjazdy, a u siebie zagra z drużynami, z którymi bezpośrednio walczy o miejsce w ósemce. Dziś podopieczni trenera Mindaugasa Budzinauskasa zmierzą się przed własną publicznością z Turowem Zgorzelec, który ma jedno zwycięstwo więcej.

Goście przed sezonem poważnie się osłabili i raczej nikt nie widział ich w czołowej ósemce, więc 7. lokata jest sporym zaskoczeniem in plus. W pierwszym meczu między tymi drużynami lepsi okazali się zawodnicy trenera Mathiasa Fischera, którego już zastąpił Michael Claxton. Brad Wadlow był trudny do zatrzymania i rzucił 25 punktów. Dziś już nie powinien mieć tak łatwo.

Turów nie próżnował podczas przerwy reprezentacyjnej i sięgnął po Roberta Skibniewskiego. Były rozgrywający Wilków nie ma udanego sezonu w Gliwicach, a do Zgorzelca wraca po 10 latach.

Za to nowym centrem Wilków został Kyle Benjamin. Amerykanin z dobrej strony pokazał się podczas turnieju Big Baller Brand na Litwie, gdzie notował zdobycze na poziomie double-double i na pewno będzie solidnym wzmocnieniem. Benjamin jest szybszy i bardziej mobilny niż Darrell Harris, więc zanosi się na to, że King wreszcie będzie grał wysokim zawodnikiem w końcówkach spotkań, gdzie trzeba będzie zebrać ważne piłki lub zablokować rzut.

Największym problemem Wilków ostatnio jest fakt, że zawodnicy pierwszy trening na głównym parkiecie przed tak ważnym spotkaniem odbędą dopiero dziś rano.

W dobrej formie przez ostatnie tygodnie jest także Martynas Paliukenas, który potwierdził to, zdobywając nagrodę MVP turnieju na Litwie. Trzy wygrane spotkania w dobrym stylu z pewnością przełożyły się na dobre nastroje w zespole i pomogły w utrzymaniu rytmu meczowego. Dziś stawka jest wysoka i zobaczymy, jak poradzą z nią sobie gospodarze. King u siebie gra bardzo dobrze i będzie nieznacznym faworytem. Chyba można śmiało założyć, że drużyna z chęcią oddałaby wygraną na Litwie za zwycięski taniec po meczu z Turowem.

Początek spotkania o godz. 18 w Netto Arenie.

Zobacz również: Bądź w formie: Wyciągnij rower z piwnicy i przygotuj go do sezonu




POLECAMY:




Z regionu

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!