King Szczecin - Polski Cukier Toruń 95:98 [ZDJĘCIA]

Niemożliwe nie istnieje. King Szczecin przegrał we własnej hali 95:98 z Polskim Cukrem Toruń, mimo że w pewnym momencie prowadził różnicą 19 punktów!

Z trwającego maratonu spotkań we własnej hali, to miał być jeden z najtrudniejszych bojów Wilków Morskich. Polski Cukier Toruń przyjechał do Szczecina z bilansem 12-3, więc kibice gospodarze mogli mieć obawy przed tym meczem. Szczególnie biorąc pod uwagę dyspozycję Kinga w ostatnich tygodniach.

Początek spotkania był wyrównany. Goście niemal każdą akcję kończyli punktami, ale gospodarze nie pozostawali dłużni. Podopieczni trenera Dejana Mihevca prowadzili 15:14 i od tego momentu na parkiecie dominowały Wilki Morskie, które pierwszą kwartę zakończyły z wynikiem 30:23.

Polski Cukier nie grał źle, po prostu King grał dużo lepiej. Goście trafiali z dystansu, dobrze zbierali w ataku, ale w obronie nie mogli znaleźć recepty na Pawła Kikowskiego i jego kolegów. Kapitan Wilków do przerwy rzucił 17 punktów, cała drużyna miał 6/8 z dystansu i tylko dwie straty. Kibice oglądali ofensywną koszykówkę i pełną dominację swoich ulubieńców. Do przerwy King prowadził 61:47.

W tym sezonie zdarzało się, że szczeciński zespół po zmianie stron prezentował się zupełnie inaczej, dlatego najważniejsze było utrzymanie pełnej koncentracji. Goście w trzecią kwartę weszli z nową energią. Sprawy w swoje ręce wziął Rob Lowery, ale po drugiej stronie King mógł liczyć na swojego kapitana. Dzięki trafieniom Kikowskiego gospodarze utrzymali dwucyfrowe prowadzenie.

Solidne minuty po kontuzji zaliczył Darrell Harris, który godnie zastępował Martynasa Sajusa. Litwin w ataku był tego dnia nie do zatrzymania dla Cheikha Mbodja. Torunianie od czasu do czasu trafiali z dystansu, ale w obronie wciąż nie potrafili zatrzymać gospodarze. Przed ostatnią kwartą Wilki prowadziły 82:69.

W tym momencie gospodarzom odcięło prąd i przypominali oni Spójnię Stargard, która w poprzednich tygodniach po 30 minutach przestawała grać. To była woda na młyn dla brązowych medalistów poprzedniego sezonu. Goście zaczęli kwartę od serii 6:0 i trener Łukasz Biela musiał poprosić o przerwę, bo przewaga zmalała do zaledwie siedmiu oczek. Wilki doznały zapaści w ataku po raz pierwszy w tym meczu i to w najgorszym momencie.

Gospodarze pierwsze punkty zdobyli dopiero po czterech minutach. W połowie kwarty King prowadził już tylko 84:81 i z zamkniętego meczu znów zrobiły się emocje. Torunianie trafiali z dystansu, zbierali piłki w ataku, wymuszali faule, a Wilki nie potrafiły się temu przeciwstawić. Na 45 sekund przed końcem Jakub Schenk (11 pkt. i 10 as.) trafił trójkę, która dała remis 92:92. Niestety, po drugiej stronie celnie akcję wykończył Aaron Cel i goście byli na prowadzeniu. Rzut Schenka z połowy boiska nie przyniósł efektu i King przegrał 95:98, mimo, że w trzeciej kwarcie prowadził 79:60.

- W pierwszej połowie graliśmy efektownie w ataku, agresywnie. Wydawało się, że mieliśmy kontrolę, ale też zbyt dużo razy otwieraliśmy ich strzelców. Kilka razy w tym meczu mogło się wydawać, że już nic nam nie może się stać. Z taką drużyną, jak Polski Cukier Toruń nie ma czegoś takiego, jak bezpieczna przewaga. Duże rozluźnienie w naszym zespole, zagubiliśmy się, do tego doszły ofensywne zbiórki. Na parkiecie oddaliśmy wszystko. Myślę, że fizycznie i mentalnie nie wytrzymaliśmy końcówki - mówił Łukasz Biela, trener Wilków Morskich.

Był to ostatni mecz pierwszej rundy. W następnej kolejce rozpoczną się spotkania rewanżowe, a King Szczecin zagra we własnej hali ze Spójnią Stargard (niedziela, g. 15).

King Szczecin - Polski Cukier Toruń 95:98 (30:23, 31:24, 21:22, 13:29)
King: Kikowski 27, Sajus 18, Jogela 12, Schenk 11, Harris 10, Diduszko 5, McKee 5, Paliukenas 4, Bartosz 3.

Redakcja

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3